Słowa z Zachariasza 1:12 i 7:5

Niektórzy usiłują aby pogodzić jakoś 70 lat niewoli i spustoszenia z Jeremiasza 25:11, Ezdrasza 3 i Daniela 9:1,2 z  70 latami wspomnianymi dwa razy przez Zachariasza tj. w 1:12 i 7:5, utrzymują że chodzi tutaj o 70 lat „gniewu i postu”, jaki miałby jeszcze trwać od 587 pne i aż do 517 pne, czyli 4 roku Dariusza niejako na pamiątkę zburzenia miasta. Czas ten miałby trwać od zburzenia świątyni w Jeruzalem aż do jej odbudowy. Jednak i takie liczenie dostaje ostatnie nogi właściwie już na starcie, bowiem nijak nie wyjdzie 70 lat, gdyż świątynię ukończono w 515 pne, czyli w 6 roku Dariusza (Ezdr 6:15). I nadal będzie źle, bo gdy przyłożyć 515+70=585, to nie wyjdzie 587 pne=data zburzenia świątyni (wg. chronologii tradycyjnej), gdyż powstają dwa lata różnicy.  Zatem jakby nie liczyć nie da się nawet takiego życzeniowego 70 lat niewoli od zburzenia świątyni do jej odbudowy na podstawie Biblii wyprodukować, by osiągnąć datę 587 w klasycznej chronologii.

 Teraz trochę o tym, dlaczego Zachariasza 1:12 i 7:5 (517 pne) nie ma nic wspólnego z końcem niewoli, która zakończyła się już dawno temu, bo w 537 pne oraz zburzeniem świątyni i spustoszeniem miasta Jeruzalem. Tym samym 70 lat o których wzmiankuje Zachariasz tyczą się tego samego okresu od 607-70=537 o czym mowa w innych miejscach w PŚ na ten sam temat. 

Czy z Zachariasza 1:12 i 7:5 ma niby wynikać jak pisałeś poprawność rachunku 587+70=517, czyli, że od momentu zburzenia świątyni do jej odbudowy w 517 pne miało upłynąć równe 70 lat po których to Jehowa już na dobre przestał się w końcu na Izraelitów gniewać i tym samym skończył się ów 70 letni ich czas niewoli? Czy to prawda i skąd biorą się takie zapędy w tym kierunku? Otóż bierze się to stąd, iż usiłuje się czynić starania by jakoś logicznie zamknąć ów okres 70 lat poddaństwa i spustoszenia Izraela względem Babilonu (Jer 25:11, 12), mający ponoć biec już od 609 pne przez następne 70 lat i aż do 539 pne. Jednak zwolennicy tej koncepcji zdają sobie sprawę z tego, że 70 lat podlegania Izraela ma bezpośredni związek niewolą Judy w Babilonie (Jer. 29:10) i zburzeniem świątyni, która była wyrazem kary oraz gniewu Jehowy nad ludem Bożym wymierzoną za pośrednictwem Nebukadneccara. Dlatego by to jakoś sztucznie połatać – wymyślono zwyczajnie na potrzeby tej teorii całkiem fikcyjny i z sufitu niejako wzięty nowy tzw.’70 letni okres gniewu’ (587+70=517) ale inny i różniący się ramami czasowymi od ’70 lat niewoli i podlegania’ (609-70=539) którego zasadność również lansują.

 Jednak nic do takiego pojmowania 70 lat nie upoważnia, gdyż Pismo wyraźnie wiąże 70 lat niewoli z jednym takim okresem, który ma ścisły związek z poddaństwem Izraela (Jer 25:11, 12 przy okazji wraz okolicznymi narodami) względem Babilonu a konkretniej w samym Babilonie(Jer 29:10). Mało tego dodatkowo czas ten niewoli ma bezpośredni związek właśnie ze zburzeniem świątyni i 70 letnim sabatnim odpocznieniem dla ziemi skutkiem czego leżała ona odłogiem spustoszona przez 70 lat i wyludniona aż do królestwa Persji, dekretu Cyrusa dokładnie (537 pne) (2 Krn 36:19-23).

 Wniosek z tego taki, iz nie da się w żaden rozsądny i logiczny sposób tego wyraźnie zaznaczonego w Biblii jednego 70 letniego odcinka, rozciągnąć w czasie do galaktycznych już niemalże rozmiarów tworząc z niego jakiś dziwaczny przedział do prawie 100 lat, a o tyle trzeba by go niestety poszerzyć gdyby chcieć umieścić w nim wszystkie dla niego te charakterystyczne wydarzenia. Dlatego osobiście widzę tutaj całkowitą sztuczność i bezradność tak rozumianej koncepcji ’70 lat gniewu i wszystkiego w jednym’ tj. (609-93=516), która przez to nie ma żadnej mocy argumentacyjnej, nadto na niekorzyść tego przemawia dużo więcej.

 Po pierwsze, jak już wyżej nadmieniłem ów tzw. okres ’70 lat gniewu’ mający mieć niby to swoje potwierdzenie w proroctwie z Zachariasza 1:12; 7:5 po prostu najnormalniej nie istnieje a owe 70 lat przez niego kilka razy tam wspominane tyczy się już spełnionego tego okresu w przeszłości i który zamknął się z chwilą wydania dekretu przez Cyrusa i powrotem Izraelitów do domu w 537 pne, nie zaś odbudową świątyni. Biblia tego tak nigdzie nie wiąże. (Ezd 1:1-4; 2Krn 36:21-23; Dn 9:1-2). Jedyne czasowym proroctwem mające zawiązek z odbudową świątyni i murów jeruzalemskich jest to o ’70 tygodniach (lat) z Daniela 9:24-26, ale to już nieco inna historia jakby choć z tej samej książki.

 Po drugie, jak powszechnie wiadomo datą kluczową w obliczeniach chronologicznych jest rok 539 pne, w którym to Cyrus obalił dynastię babilońską. W pierwszym roku swego panowania, trwającym do wiosny 537 roku pne, wydał on dekret przyznający Żydom wolność (Ezd 1:1) natomiast (3:1) informuje, że synowie Izraela zgromadzili się w Jerozolimie w miesiącu siódmym – Tiszri czyli na przełomie naszego września/października. W drugim roku po przybyciu z niewoli zalewają fundamenty pod świątynię i rozpoczynają budowę (3:8) tj. w 535 pne. Potwierdza to (2 Kronik 36:21-23) a ściślej wer. (20) gdzie mowa że ‚niewola babil. trwała do panowania Persów’, dalej (21) wiąże ją ściśle z jeremiaszowymi ’70 latami spustoszenia ziemi Judy’ (Jer 25:11 i 12) a (22) kwituje to 1 szym rokiem Cyrusa w 537 pne. Gdyby teraz przyjąć koniec 70 letniej niewoli z Zachariasza (1:12; 7:5) w ‚drugim Dariusza’ 519 pne i jej początek w 587 pne (zburzenie Jeruzalem) to wówczas powstaje szereg problemów. Najważniejszy to ten omówiony wyżej z rokiem 539 gdyż datę tą wtedy trzeba by było odrzucić.

Kolejny problem to umiejscowienie proroctwa dotyczącego pojawienia się Chrystusa -70 tygodni lat z Daniela- ponieważ nie spełniły by się one w 29 ne, jego narodziny wypadły by na 19 ne zamiast na 2 pne, chrzest 49, śmierć 53 itd. Jest to istotne z tego względu gdyż 14 ne na który przypada 1 rok Tyberiusza jest kolejną data kluczową, której nie da się nijak przesunąć i w żaden sposób obejść, jak tudzież dalej wyprowadzonej z niej 29 ne tj. pojawienie się Mesjasza Wodza (Łk 3. 1).

Wobec tego jak rozumieć słowa z Zach 1:1, 12; 7:5 oraz 70 lat gniewu’? W związku z powyższymi wyliczeniami owe 70 lat gniewu Jahwe nad Izraelem już minęło i nie może nadal trwać bo jak niektórzy utrzymują, że użyto w tych wyrażeniach czasu teraźniejszego, że wciąż ‚Jehowa się gniewa’.Nie jest to prawdą i nie oznacza trwanie nadal 70 la ‚potępiania dlaczego? Dlatego, że potępianie Jerozolimy i miast judzkich anioł przedstawił w czasie przeszłym ‚które potępiałeś przez tych siedemdziesiąt lat’ (Zach 1:12) i podobnie w (7:5) ‚Powiedz całemu ludowi ziemi, a także kapłanom: ‚Gdybyście pościli i gdy zawodzono (czas przeszły) w miesiącu piątym oraz w miesiącu siódmym, i to przez siedemdziesiąt lat, czy istotnie pościliście dla mnie, właśnie dla mnie?’.

 Miało to miejsce w 607 pne z chwilą zburzenia Jerozolimy i wtedy nad nią pościli, zawodzili, płakali i się smucili. (Lam 1. 2-4;3. 9-11). To od tego 7 miesiąca 18 roku Nebukadneccara dla Jerozolimy rozpoczęło się 70 spustoszenia i gniewu a nie w 609 pne, dlatego Zachariasz łączy ów miniony już gdy pisze te słowa w 517 pne okres 70 lat dokładnie z tym wydarzeniem. Nie może to być też 587 pne gdyż skończył się w 537 pne, nie upłynęłoby zwyczajnie 70 lat tylko 50, zatem zburzenie świątyni miało miejsce w 607 pne. Proste jak polna droga.

„(…)W siódmym miesiącu przyszedł Ismael, syn Netaniasza, syna Eliszamy z potomstwa królewskiego, a wraz z nim dziesięciu mężów i ugodzili Gedaliasza, tak iż umarł, jak również Żydów i Chaldejczyków, którzy byli z nim w Micpie. Potem cały lud, od małego do wielkiego, a także dowódcy wojsk powstali i udali się do Egiptu, bo się zlękli Chaldejczyków.” (2Kl 25:25-26)

„(…)I spalił dom prawdziwego Boga, i zburzył mur Jerozolimy; również wszystkie jej wieże mieszkalne spalono ogniem, a także wszystkie jej cenne przedmioty, by spowodować zniszczenie. Tych zaś, którzy ocaleli od miecza, uprowadził do niewoli do Babilonu i zostali oni sługami jego i jego synów, dopóki nie zaczęło panować królestwo Persji — by się spełniło słowo Jehowy wypowiedziane ustami Jeremiasza, aż ziemia spłaciła swe sabaty. Przez wszystkie dni swego spustoszenia obchodziła sabat, by się dopełniło siedemdziesiąt lat.” (2Kn 36:19-21)

 Jehowa w dalszym ciągu gniewał się na Izraelitów nie dlatego, że nadal je ‚potępiał 70 letnią karą niewoli’ jakoby to jeszcze wciąż ona trwała, ale za to że spowolnili prace nad budową świątyni i zaczęli bardzie dbać o własne interesy. Mieli też wielu wrogów, wskutek czego wstrzymano prace przy odbudowie świątyni. Posłał więc proroków Zachariasza i Aggeusza by im dodali otuchy oraz wsparcia duchowego zatem mówi do ludu: ‚Wróćcie do mnie – brzmi wypowiedź Jehowy Zastępów-a ja wrócę do was’ (Zach 1:3).

 Przejrzałem też co nieco odnośnie tych czasów hebrajskich użytych w (Zach 1:12 i 7:5) i po raz kolejny przekonuję się tylko że jednak PNŚ jest niesamowity i niezmiernie dokładny a także bardzo wyważony jeśli chodzi o dosłowność i jasność przekazu, ale to tak przy okazji i na marginesie. Dziwi mnie zarazem beztroska i brak konsekwencji z jaką podchodzą do tego polskie przekłady jak np. BT czy BW (z anglojęz. jest o niebo lepiej) tłumacząc owe czasowniki hebrajskie w tych wersetach zbyt lekko i siermiężnie żeby nie powiedzieć wręcz całkiem źle. Ale o co chodzi konkretnie? Otóż w j. hebr. jest trochę tych form czasu przeszłego, ale tu przeplatają się w tych wersetach dwa bardzo popularne tzw. ‚przeszły dokonany’ zwany również ‚Qal Perfect’ (czynność wykonana w przeszłości i na dziś już zakończona np. ‚napisałem wczoraj wiadomość’ i już jej nie piszę w tej chwili) i ‚przeszły niedokonany’ – Qal Imperfect (czynność rozpoczęta gdzieś w czasie ale trwająca jakby nadal do tej pory np. ‚rano zacząłem słuchać muzyki’ i ciągle jeszcze słucham bo nie skończyłem).Nie chce tu się bawić za bardzo teraz w jakieś zawiłości gramatyczne niemniej chciałbym tylko nakreślić w czym rzecz by łatwo można było uchwycić gdzie tkwi błąd – no i niestety ale jest i to spory – też by sprawa była jasna i klarowna, bo inaczej jednak nie da się tego rozwikłać. Od strony czasów zdanie to wygląda następująco:

 Biblia Tysiąclecia, 4ed. (1965/1984)

(Za 1:12) „Wtedy anioł Pański zapytał tymi słowami: «Panie Zastępów, czy długo jeszcze nie przebaczysz(hebr. czasow. w trybie niedokonanym – i tu jest tłumacz.-ok) Jerozolimie i miastom Judy, na które gniewasz się (czas. w dokonanym – i tu jest źlepowinno być – gniewałeś się) już lat siedemdziesiąt?”

Przekład Nowego Świata (PNŚ), w. z 1997.

(Zach 1:12) „Toteż anioł Jehowy odpowiedział i rzekł: „Jehowo Zastępów, jak długo nie będziesz okazywałmiłosierdzia Jerozolimie i miastom judzkim, które potępiałeś przez tych siedemdziesiąt lat?” (jest wszędzie ok )

Biblia Tysiąclecia i PNŚ

(Zach 7:5) „Powiedz ludowi całego kraju i kapłanom: Jeżeli przez siedemdziesiąt lat pościliście (czasownik dokonany-jest ok) w żałobie w piątym i siódmym miesiącu – czy pościliście (czas. dokonany-ok) ze względu na Mnie?”

Oto jeszcze inne przekłady Biblii w tym po części katolickie, które oddają hebr. [za’am] – ‚gniewać się’ użyte w Zachariasza 1:12 w formie czasu przeszłego dokonanego (występ. 12 562 razy w oryg. tekście hebr. za Westcottem & Hortem) jako ‚gniewałeś’ lub ‚potępiałeś’ podobnie jak to czyni PNŚ zresztą jak najbardziej konsekwentnie i poprawnie.

Tutaj oryginalne tłumaczenie z Horta, Nastle i Septuaginty, tekst masorecki oddaje tak samo, gdzie wyraźnie widać czas przeszły dla użytych tam terminów tj. ‚gniewałeś się, potępiałeś’,’pościliście, zawodziliście’, nie natomiast teraźniejszy:

 

 

Septuaginta w przekładzie angielskim Bagstera:

 

            

 

                 

 

W zakreśleniach ang. słowa dla pol. „potępiałeś”, „pościliście”, „gniewałeś” wszędzie występują zgodnie za oryginałem w czasie przeszłym nie natomiast teraźniejszym, co ostatecznie przesądza sprawę na niekorzyść nadal to niby mającej w 517 pne trwać jeszcze 70 letniej niewoli Izraela i spustoszenia ziemi judzkiej.

Oraz inne przekłady anglojęzyczne potwierdzające wersję z czasem przeszłym dla Zach 1.12:

Biblia Gdańska
‚Tedy odpowiedział Anioł Pański, i rzekł: O Panie zastępów! i dokądże się nie zmiłujesz nad Jeruzalem, i nad miastami Judzkimi, na któreś gniewał się już siedemdziesiąt lat?’

The American Standard Version
against which You have had indignation (oburzałeś) these seventy years [of the Babylonian captivity]?

J.P. Green’s Literal Translation
against which You have abhorred these seventy years?

Holy Bible, English Revised Version
which thou hast had indignation these threescore and ten years?

The King James Version (Authorized)
against which thou hast had indignation these threescore and ten years?

The Revised Standard Version
against which thou hast had indignation these seventy years?’

The KJV Strong’s Version
against which thou hast had indignation these threescore and ten years?

The KJV Strong’s Version
against which thou hast had indignation these threescore and ten years?

Peshitta – Lamsa Translation
against which thou hast had indignation these seventy years?

Updated Bible Version 1.9
you have had indignation these seventy years?

The J.B. Rotherham Emphasized Bible
against which thou hast had indignation these seventy years?

Wszędzie występuje czas przeszły wskazujący na minione już dawno 70 lat niewoli i nie jakoby wciąż trwające.

Dlaczego zatem Biblia Tysiąclecia, BW oraz inne polskie tłumaczenia raz oddają w jednym miejscu czasownik hebr. występujący w formie czasu dokonanego poprawnie ,a w innym miejscu ten sam tryb czasownika odwrotnie w formie niedokonanej i tym samym źle? Ot konsekwencja przekładu Biblii ‚Tysiąca Baśni i Jednej Nocy’ albo jak raczył wspomnieć teolog Dąbrowski o Tysiąclatce: ‚Biblia Tysiąca błędów’. Naprawdę wszystko opada, brak słów na takie tłumaczenia. Swoją drogą tak przy okazji na marginesie krytykowany PNŚ jest b. uczciwy i dokładny w tym momencie istna perełka.

Zatem reasumując wszelkie próby jakiegoś dziwacznego łączenia, sztukowania i wymyślania rozmaitych fikcyjnych całkiem z księżyca wziętych 70 okresów niewoli Izraela w Babilonie typu:

609-70=539
605-70=535
587-70=517
587-50=537

 są niestety niezgodne z Pismem Świętym, które wyznacza jedyny możliwy okres dla 70 lat czyli 607-70=537, a potem dalej już autostradą 607-2520 do 1914 🙂

Zauważmy, jeżeli nawet przyjąć to co piszesz że ich niewola, spustoszenie miasta i tym samym poszczenie trwało 70 lat od 587 pne i jeszcze dalej aż po 517 pne (Zach 1 i 7), to jak wyjaśnisz fakt, iż skończyło się to wszystko w momencie uwolnienia dekretem Cyrusa w 537 pne, co wszyscy pisarze biblijni jasno i zgodnie zeznają. Nie upłynie po prostu nawet od tej i tak źle wyliczonej daty 587 pne równe 70 lat, bo 587-537=50.

Jeżeli posty te miały trwać 70 lat do 517 pne jak utrzymujesz, to dlaczego jak donosi Ezdrasz w (3:1), gdy wygnańcy wrócili z 70 letniej niewoli do Judy „lud się radował i płakał ze szczęścia” a nie pościł i się smucił? (3:12,13). Dlatego że nie było od razu po powrocie od zburzenia świątyni żadnego poszczenia. Zatem w tych 20 latach po powrocie (537-517) nie pościli ciągle nieprzerwanie przez cały czas, bowiem miało to miejsce w tamtych 70 ciu już minionych latach zakończonych w 537 pne i o tych to właśnie wspomina Zachariasz w wyrażeniach „które potępiałeś przez tamtych 70 lat” (1:12) oraz „pościliście przez 70 lat” (7:5).

 Ponadto trzeba pamiętać iż niektóre przekłady Biblii jak np. Amplified Bible, Living Bible, King James Version, Modern King James Version, Darby Version, and Green’s Literal Translation zaopatrują (Zach 1:12) zwrotem „tamte 70 lat”, dając w ten sposób do zrozumienia, że chodzi o tamte minione posty 70 letnie, a nie obecne.

 Kolejna rzecz która wyklucza taką możliwość nieprzerwanego trwania 70 letniego poszczenia aż do 517 pne od 587 pne, to werset z (Zach 1:12), gdzie anioł mówi:

„Jerozolimę którą potępiałeś (czas przeszły) przez tych 70 lat”.

Wobec tego miało to już miejsce w przeszłości, a nawet gdyby jeszcze trwało to już się musiało zakańczać w tym roku ze słowami anioła. Jednak jest to jednak dopiero rok 519 pne a nie 517 pne zgodnie z (Zach 1:7) czyli „2 rok Dariusza”, stąd znowu nie pasuje wyliczanka 587-519=68, bo powstaje 2 lata różnicy.

Ponadto, Jehowa ustami Zachariasza w (1:3) informuje by repatrianci nie upodabniali się do swych praojców których spotkała 70 letnia kara wygnania i zaczęli budowę świątyni, a nie dbali tylko o własne sprawy (Agg 1:1, 4). Upomina więc i uprasza by się zastanowili nad sobą chwilę, ale wtedy jeszcze nie poszczą, lecz cieszą się z wyzwolenia, od 537 do teraz czyli 519 pne (Zach 1:7; Ezd 3:1,12,13). Bóg najpierw pobudza Aggeusza i Zachariasza w „2 roku Dariusza” = 519 pne by okazali żal i wzięli się do pracy. Potem dalej lecą proroctwa aż do 7 rozdziału, do „4 roku Dariusza” = 517 pne i wtedy dopiero zaczynają się kajać oraz pytają „jak długo mają pościć?”. Dlatego nie może być mowy w 519 pne o nadal trwającym 70 letnim poszczeniu nieprzerwanie od 587 do 517 pne.

I teraz pomyśl, jak to możliwe, że anioł mógł nie wiedzieć i się pytać Jehowy ile mają pościć? Przecież ten okres był już dawno znany i jasno ustalony w Pismach (Jr 25:11), mianowicie lat 70. Jedyne możliwe logiczne wyjaśnienie tego jest takie, że było to pytanie retoryczne. Innymi słowy parafrazując jakby wypowiedź anioła, pyta się on

„czy tamte 70 lat które minęły były wystarczającą karą i napomnieniem dla Judy, czy może za małą, skoro prace nad budową stoją w miejscu i lud nie działa?”.

Bóg odpowiada w (16) słowami pociechy, że mimo wszystko „wróci do Jerozolimy i w końcu zostanie odbudowany Jego dom”. I to tyle, moim zdaniem tak to wygląda.

Fakt że Zachariasz wzmiankując o 70 latach nie mówi o nich wprost jako jeremiaszowych, wcale nie musi oznaczać że nie o te same właśnie chodzi, ba wręcz wszystkie oświadczenia jakie znajdujemy w PŚ odnośnie 70 lat niewoli są jednym i tym samym okresem (Jr 25:11,12; 29:10; 2 Krn 36:21; Zach 1:12; 7:5; Dn 9:2). Dlaczego więc Zachariasz miałby niby pisać o jakichś innych? To nielogiczne. Poza tym zwróć uwagę, że pisząc o 70 letnim poszczeniu Judejczyków, nawet Ty łączysz je z okresem od zburzenia świątyni i spustoszenia miasta. I tak dokładnie też rozumiał te 70 lat postów Zachariasz z Aggeuszem, jako minione które się już skończyły, albowiem tyczyły się jednego i tego samego 70 letniego okresu podlegania, niewoli, spustoszenia itd, a który to się zakończył w 537 pne, więc nie mógł trwać do 517 pne.

 Osobiście nie znajduję w świetle powyższego żadnego rozsądnego uzasadnienia dla poglądu, wedle którego 70 lat postów jest jakimś innym okresem niż 70 letnia niewola i ze trwa nadal nieprzerwanie od 587 pne do 517 pne, bo niby co takiego się w tym roku wydarzyło? Już prędzej inauguracja otwarcia świątyni wydaje mi się trafniejszym punktem na tę okazję, ale i ta koncepcja nie ma uzasadnienia.