Opinie niektórych uczonych

 

Oto niektóre opinie znanych biblistów nie będących Świadkami Jehowy, którzy wyrażają się z uznaniem o gruntownej znajomości języków biblijnych członków Komitetu Przekładu Nowego Świata. Oczywiście uczciwie należy  dodać, że po drugiej strony „barykady” znajdziemy też recenzje nieprzychylne.  Jednak skoro nawet takie opinie jak te poniżej z ust zacytowanych biblistów już padły, więc o czymś to świadczy.

1. Znawca języka hebrajskiego i greckiego Alexander Thomson w swej recenzji angielskiego wydania Chrześcijańskich Pism Greckich w Przekładzie Nowego Świata tak się wypowiedział na temat jednolitości słownictwa:

„Tłumaczenie to jest najwyraźniej dziełem świetnych, zdolnych uczonych, którzy starali się oddać prawdziwy sens tekstu greckiego tak dokładnie, jak tylko zezwala na to język angielski. W przekładzie tym każdemu ważniejszemu słowu greckiemu starano się przypisać jeden odpowiednik angielski oraz zachować jak największą dosłowność. (…) Wyraz zazwyczaj tłumaczony na ‚usprawiedliwić’ jest z reguły oddawany za pomocą bardzo trafnego zwrotu: ‚uznać za prawego’. (…) Odpowiednikiem słowa tłumaczonego na Krzyż jest tu ‚pal męki’, co stanowi kolejne ulepszenie. (…) Dobrze oddano Łukasza 23:43: ‚Zaprawdę mówię ci dzisiaj: Będziesz ze mną w Raju’. Znacznie lepiej, niż czytamy w większości przekładów”. O Pismach Hebrajskich ten sam recenzent powiedział: „Warto nabyć Biblię Nowego Świata. To przekład żywy i realistyczny, pobudzający czytelnika do rozmyślania oraz studiowania. Nie jest dziełem zwolenników wyższej krytyki, lecz biblistów darzących szacunkiem Boga i Jego Słowo” (The Differentiator, kwiecień 1952, ss. 52-57, oraz czerwiec 1954, s. 136). 

2. Przekład Nowego Świata okazał się dziełem naprawdę fachowym. W roku 1989 profesor Benjamin Kedar z Izraela oświadczył:

„W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często sięgam po angielskie wydanie znane jako Przekład Nowego Świata. Przy takich okazjach raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o jak najwierniejsze oddanie sensu tekstu. O gruntownej znajomości języka oryginału świadczy fakt, iż przetłumaczono wyrazy na drugi język w sposób zrozumiały, bez niepotrzebnego odchodzenia od specyficznego szyku zdań hebrajskich. (…) Z uwagi na fakt, iż wszystkie zwroty dopuszczają pewną swobodę w interpretowaniu oraz tłumaczeniu, każde przyjęte rozwiązanie językowe można poddać dyskusji. Jednakże w Przekładzie Nowego Świata nigdy nie zauważyłem, by tendencyjnie próbowano włączyć do tekstu coś, czego on nie zawiera”. 

3. Tak ocenił The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (Pisma Greckie w międzywierszowym przekładzie Królestwa) dr Jason BeDuhn. Wyjaśnił:

„Właśnie zakończyłem cykl wykładów na wydziale religioznawstwa Uniwersytetu Stanu Indiana w Bloomington [USA] (…). Analizowaliśmy głównie Ewangelie. Podczas zajęć studenci korzystali między innymi z opracowanego przez Was tekstu The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, który okazał się bardzo pomocny. Tomik ten był wręcz nieoceniony i moi studenci bardzo chętnie po niego sięgali. To po prostu najlepszy dostępny przekład międzywierszowy Nowego Testamentu. Jestem z wykształcenia biblistą, znam teksty i pomoce używane obecnie na studiach biblistycznych i, dodam na marginesie, nie należę do Świadków Jehowy. Ale kiedy mam do czynienia z publikacją bardzo dobrej jakości, potrafię to rozpoznać, dlatego uważam, że Wasz ‚Komitet Przekładu Biblii Nowego Świata’ wykonał świetną pracę. To międzywierszowe tłumaczenie na język angielski jest tak dokładne i konsekwentne, że zmusza czytelnika do zastanowienia się nad językowymi, kulturowymi i pojęciowymi różnicami między światem greckojęzycznym a współczesnym. Wasz ‚Przekład Nowego Świata’ to świetne dosłowne tłumaczenie, w którym dzięki wiernemu trzymaniu się greki uniknięto tradycyjnych błędnych interpretacji. Pod wieloma względami przewyższa większość dostępnych dziś udanych przekładów”.

Jak się szacuje, w latach 1952-1990 opublikowano 55 nowych angielskich przekładów Chrześcijańskich Pism Greckich (tak zwany Nowy Testament). Rzecz jasna, nie ma wśród nich dwóch identycznych wersji. Chcąc ocenić rzetelność pracy tłumaczy, Jason BeDuhn, profesor religioznawstwa na Uniwersytecie Stanu Północna Arizona w amerykańskim mieście Flagstaff, zbadał i porównał dokładność ośmiu najbardziej znanych przekładów, między innymi Przekładu Nowego Świata, wydanego przez Świadków Jehowy. Do jakich doszedł wniosków?
Chociaż ocenił krytycznie niektóre rozwiązania przyjęte w Przekładzie Nowego Świata, uznał go za „nadzwyczaj dobry” — „zdecydowanie lepszy” i „bardziej konsekwentny” od innych z analizowanej grupy. W podsumowaniu uznał go za „jeden z najdokładniejszych angielskich przekładów Nowego Testamentu obecnie dostępnych” i za „najwierniejszy z porównywanych” (Truth in Translation: Accuracy and Bias in English Translations of the New Testament). TRUTH IN TRANSLATION doc

Wspomniany profesor podkreślił też, że wielu tłumaczy poddawano presji, by „parafrazowali albo uzupełniali treść Biblii w celu zaspokojenia oczekiwań i potrzeb współczesnych czytelników”. Jego zdaniem inaczej jest w wypadku Przekładu Nowego Świata, który charakteryzuje się „większą zgodnością z oryginałem jako przekład dosłownie i pieczołowicie oddający wyrażenia użyte przez pisarzy Nowego Testamentu”.

4. Znawca klasycznej greki dr Rijkel ten Kate uważa, iż w holenderskich przekładach Biblii pewne słowa nie zostały dokładnie przetłumaczone. Na przykład w drugim rozdziale Ewangelii według Łukasza występują trzy greckie wyrazy (bréfos, paidíon i pais) odnoszące się do kolejnych okresów dorastania Jezusa. Każdy z tych terminów ma inny odcień znaczeniowy. Jednakże w wielu przekładach dwa z nich lub nawet wszystkie trzy oddano ogólnikowym słowem „dziecko”. Jakie jest ich poprawne tłumaczenie?

Doktor Rijkel ten Kate wyjaśnia, iż w wersecie 12 greckie bréfos oznacza „noworodka, czyli malutkie dziecko”. Słowo paidíon, użyte w wersecie 27, odnosi się do „małego chłopca lub dziecka”, natomiast pais, występujące w wersecie 43, należy tłumaczyć na „chłopiec”. W czasopiśmie Bijbel en Wetenschap (Biblia a nauka) z marca 1993 roku dr ten Kate napisał:

„O ile wiem, w żadnym przekładzie holenderskim nie oddano tego właściwie, to znaczy w sposób całkowicie zgodny z oryginałem”.

Nieco później dr ten Kate natknął się na Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, dostępne w 12 językach — również po holendersku. Jak je przyjął? Tak oto nadmienia:

„Jestem bardzo zaskoczony”, oznajmił, „że jednak istnieje jeden holenderski przekład Biblii, w którym słusznie uwzględniono różnice w użyciu greckich słów bréfos, paidíon i pais”. Czy w Przekładzie Nowego Świata wersety te oddane są zgodnie z oryginalnym tekstem greckim? „Całkowicie zgodnie”. 

5. Thomas N. Winter z Uniwersytetu Stanu Nebraska zamieścił na łamach pisma „The Classical Journal” taką oto recenzję na temat „Pism Greckich w międzywierszowym przekładzie Królestwa”, w której czytamy:

„The Classical Journal” recenzję „Pism Greckich w międzywierszowym przekładzie Królestwa”, w której czytamy: „Nie jest to zwykły przekład międzywierszowy: zachowano nieskażone brzmienie tekstu, a zamieszczone poniżej angielskie wyrazy są po prostu podstawowymi odpowiednikami słów greckich. A zatem tekst międzywierszowy wcale nie jest przekładem. Należałoby go raczej nazwać podręcznym słownikiem. Tłumaczenie na gładką angielszczyznę podano w wąskiej kolumnie na prawym marginesie. (…) „Tłumaczenia dokonał anonimowy komitet na podstawie tekstu Brooke’a F. Westcotta i Fentona J. A. Horta (wyd. z 1881roku) i jest ono całkowicie współczesne i konsekwentnie dokładne”(wyd. z kwietnia 1974 roku, ss. 375 ).

6. Steven T. Byington: tłumacz przekładu Biblii znanej jako „The Bible in Living English” (Biblia w Żywym Ąngielskim) donosi:

„Jeżeli poszukujesz wybornego przekładu to ten jest jednym z nich”

7. J.D. Filips: a Church of Christ Minister, szkolony w oryginalnych językach biblijnych.

„W ubiegłym tygodniu nabyłem kopię waszej Biblii w Przekładzie Nowego świata i jestem dumny z tego że ją posiadam. Wykonaliście wspaniałą pracę…Uszczęśliwiłem się gdy zobaczyłem w nim imię Jehowa…zrobiliście cudowny krok we właściwym kierunku i modlę się do Boga żeby wasz Przekład był używany ku Jego chwale. To co zrobiliście dla samego Imienia jest warte wszelkiego wysiłku…!”

8. Allen Wikren, który był członkiem komitetu tłumaczenia Biblii New Revised Standard Version i twórca UBS textu greckiego w The Interpreter’s Bible, 1952 Vol. 1 page 99 podaje:

„Bezstronne wersje tekstu są „wartością” często występującą w innych współczesnych przekładach takich jak Nowy Testament w PNŚ Świadków Jehowy z (1950)”.

9. S. Maclean Gilmore: Andover Newton Quarterly, September 1966, Vol 7,# 1 page 26, 27

„W 1950 Świadkowie Jehowy opublikowali swoje własne tłumaczenie Nowego Testamentu w Przekładzie NW, a prace nad Starym Testamentem, są już daleko zaawansowane. Edycja Nowego testamentu została wykonana przez komitet który…posiadł niezwykłą umiejętność języka greckiego”. 

10. C.Houtman: Nederlands Theologisch Tijdschrift, 38 1984, strona 279-280

„Tłumaczenie Nowego Świata Świadków Jehowy może przejść analizę krytyczną…Zrezygnowano w nim z wielu tradycyjnych sposobów tłumaczenia ważnych terminów występujących w tekście oryginalnym, najwidoczniej w celu osiągnięcia jak największej jasności”.”

11. Wiliam Carey Taylor (a Southern Baptist Minister, kształcony w jęz. oryginalnych)

„(….) Świadkowie Jehowy ze swoją znaczną fachową wiedzą jaką posiedli stali się właścicielami swojego własnego Przekładu NT i umieścili imię Jehowa dwieście lub trzysta razy…Ono powinno być tam [w całej Biblii] wiele razy”

12. Karol Francis Potter: The Faith Men Live By, 1954, Strona 239

Tłumaczenie Nowego Świata Chrześcijańskich Pism Świętych…dokonane przez anonimowych tłumaczy, którzy na pewno zrobili to z najlepszych odręcznych tekstów [manuskryptów] – …z uczoną zdolnością i bystrością.” 

13. Robert M. Mccoy: Andover Newton Quarterly, styczeń 1963, Vol. 3, Strona 31

„Tłumaczenie Nowego Testamentu (PNŚ) jest dowodem na obecność w tym ruchu uczonych kwalifikujących się, zdolnością inteligentnego rozwiązywania wielu problemów biblijnego tłumaczenia.” 

14. Tłumacz Biblii i uczony, Edgar J. Goodspeed, w liście z 8 grudnia 1950 roku napisał:

„Interesuje mnie Wasza praca misyjna oraz jej ogólnoświatowy zasięg i bardzo mi się podoba ten naturalny, jasny i dynamiczny przekład. Mogę potwierdzić, że przebija z niego rozległa, solidna i poważna wiedza fachowa”.

15. Edgar Foster: Classics Major, Lenoir-Rhyne College

„Zanim formalnie zacząłem studiować Grekę po prostu pórównywałem PNŚ z leksykonami, komentarzami i innymi tłumaczeniami, by sprawdzić jego dokładność. Wtedy przeszedł próbę papierka lakmusowego i także przechodzi w ten sposób test wobec mnie….PNŚ jest świetnym tłumaczeniem. W moim przekonaniu jest to tłumaczenie (_par exellence_) perfekcyjny.”

16. F. Bruce (The English Bible 184)

„Tłumaczenie Chrześcijańskich Pism Greckich Nowego Świata (1950) potem kolejno Pism Hebrajskich (1953) i następne lata jest publikacją WTS Inc…przekład ten przetłumaczony jest na dosłowną angielszczyznę…i jest wolny od jakiejś teologicznej tendencyjności a przy tym zupełnie dobry.”

17. Thomas N. Winter, wykładowca Greki na University of Nebraska (The Classical Journal, „The Kingdom Interlinear”, April-May 1974, pages 375, 376)„W sumie kiedy przychodzi do drzwi Świadek Jehowy klasyczny student Greki lub Biblii dobrze zrobi, gdy go zamówi [Międzywierszowy Przekład Pism Greckich].”

18. Dr Bruce Metzger: Professor w Princeton Theological Seminary and Scholar w języku greckim, studiach OT i studiach NT w „The Bible Translator

„Ogólnie rzecz biorąc, zyskuje się dość dobre wrażenie z naukowego wyposażenia tłumaczy”.

19. James Parkinson: Autor „Jak wybrać tłumaczenie Biblii”

„Przekład Nowego Świata Świadków Jehowy oferuje względnie dokładne tłumaczenie z innej perspektywy teologicznej”.

20. Samuel Haas: Bible Scholar w „Journal of Biblical Literature”

„Ta praca wskazuje na wielki wysiłek i myśl, a także znaczną stypendium”.

21. Frederick Danker: „Narzędzia uniwersalne do studiowania Biblii”

„Nie należy lekceważyć tłumaczenia pism hebrajskich z Nowego Świata, wydanego w oryginale przez Komitet Tłumaczeń Biblijnych w Nowym Świecie”.

22. Rolf Furuli: Wykładowca języków semickich na Uniwersytecie w Oslo

„Czytałem angielski tekst NWT przeciw tekstowi hebrajskiemu, słowo po słowie … tłumacze NWT byli niezwykle wierni zarówno swoim własnym zasadom przekładu, jak i tekstowi hebrajskiemu.”

23. Nicholas Kip wykładowca łaciny i greki w Phillips Academy, wypowiada się na temat Kingdom Interlinear i PNŚ tak oto:

„Kiedy studiujemy Biblię, powinniśmy jednak zwracać uwagę nie tylko na najbliższy kontekst, ale również na inne wersety, aby się przekonać, jak użyto danego słowa w różnych powiązaniach. W ten sposób możemy sprawdzić, czy polegamy na własnych założeniach, czy na materiale dowodowym. Zauważyłem, że autorzy owych ulotek często naciągali ten materiał lub przedstawiali go fałszywie. Z drugiej zaś strony Świadkowie Jehowy byli całkiem uczciwi: rozpatrywali wszelkie dostępne im dowody i różne możliwości, po czym wyciągali wnioski, ale podjęcie decyzji pozostawiali innym. Po starannym zbadaniu punktów spornych stwierdziłem, że Świadkowie Jehowy mają rację.

Zwolennicy Trójcy wyraźnie przekręcają sens niektórych wersetów. Klasycznym tego przykładem jest werset z Ewangelii według Jana 8:58, gdzie przytoczono wypowiedź Jezusa: „Zanim Abraham stał się, JA JESTEM” (Biblia Tysiąclecia). Rzecznicy dogmatu o Trójcy wskazują tu na słowa Jezusa „JA JESTEM” i łączą je z wypowiedzią Jehowy do Mojżesza z Księgi Wyjścia 3:14 (BT) „JESTEM, KTÓRY JESTEM”. Ich zdaniem, jeśli zarówno Jezus, jak i Jehowa użyli słowa „jestem”, to muszą być tą samą osobą. Tymczasem w tekście greckim w Jana 8:58 jest odmieniony czasownik „być” w czasie teraźniejszym — jestem.
Nawet w swoich własnych podręcznikach gramatyki biblijnej potwierdzają, że tam, gdzie się pojawia w zdaniu greckim zwrot w czasie przeszłym, czasownik w czasie teraźniejszym można niekiedy tak tłumaczyć, jakby wyrażana czynność zaczęła się w przeszłości i trwała do teraźniejszości. Tak samo jest w języku francuskim i w łacinie. A zatem w New World Translation oddano zwrot grecki właściwie, używając słowa „byłem” zamiast „jestem” (Jana 8:58). Tymczasem obrońcy Trójcy twierdzą, że absolutnie nie można tego w ten sposób tłumaczyć. Zacząłem więc zdawać sobie sprawę z tego, że krytycy Świadków Jehowy przekręcają fakty.

Rozumowałem w ten sposób: „Skoro tłumaczenie greki przez Świadków Jehowy jest wiarogodne, czy nie powinny zasługiwać na zaufanie także inne ich pisma?” Wniosek ów skłonił mnie do starannego studiowania Biblii, a to z kolei doprowadziło do tego, że w 1970 roku zgłosiłem się do chrztu.
Rok przedtem Towarzystwo Strażnica wydało The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (Międzywierszowy Przekład Królestwa Pism Greckich). Miał on dla mnie decydujące znaczenie. Być może bardziej niż cokolwiek innego przyczynił się do tego, że zostałem Świadkiem Jehowy. Na każdej stronie w lewej szpalcie znajduje się tekst w oryginalnej greczyźnie koine, a pod poszczególnymi wierszami dosłowny przekład z greckiego. W prawej szpalcie wydrukowano we współczesnym języku angielskim tekst New World Translation of the Christian Greek Scriptures (Przekład Nowego Świata Chrześcijańskich Pism Greckich).

Nawiasem mówiąc, mniej więcej wtedy, gdy się ukazała ta publikacja, wyznaczono mnie do prowadzenia w Phillips Academy kursu języka greckiego Nowego Testamentu. Ponieważ nie uczyłem się greki od teologów wykładających język grecki Nowego Testamentu, z pewnością byłem bardziej bezstronny. Wolny od tradycyjnych, doktrynalnych wyobrażeń, mogłem badać tekst bez uprzedzeń.
Wskutek powziętych z góry przekonań ludzie mogą naprawdę mieć zamknięte uszy i oczy. Jeśli bowiem prowadzą badania, aby znaleźć coś na potwierdzenie tego, w co wierzą, są na wszystko inne ślepi i głusi. Zamiast spojrzeć bezstronnie na omawiane sprawy, widzą tylko to, czego mogą użyć lub nadużyć dla poparcia swych uprzedzeń.
Większość teologów, których spotkałem, nie jest zbyt mocna w grece. Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures świadczy natomiast o głębokiej wiedzy w tym zakresie. Dzięki temu przekładowi człowiek naprawdę zainteresowany greką, nawet jeśli nie zna jej zbyt dobrze, może się dużo nauczyć. Uważam, że jest to jeden z klejnotów wśród publikacji Towarzystwa Strażnica, nie zawsze należycie doceniany.”

W XVI wieku przeciwnicy Marcina Lutra ocenili jego przekład Pisma Świętego jako księgę „pełną fałszerstw”. Sądzili, że zdołają mu udowodnić „1400 heretyckich błędów i kłamstw”. Dzisiaj uważa się Biblię Lutra za przekład o epokowym znaczeniu. W książce Translating the Bible uznano ją wręcz za „dzieło geniuszu”!

W XX wieku nazwano fałszerstwem inny przekład Biblii — Przekład Nowego Świata. Dlaczego? Zrywa on z tradycyjnym sposobem oddawania wielu wersetów i kładzie nacisk na używanie imienia Bożego — Jehowa. Jest zatem nieszablonowy. Ale czy przez to staje się fałszerstwem? W żadnym wypadku. Został opracowany z wielką starannością i dbałością o szczegóły, a jeśli miejscami zdaje się brzmieć trochę obco, jest to następstwem usilnych starań o wierne wyrażenie subtelności języków oryginalnych.

Świadek Jehowy z Polski w trakcie rozmowy z pewnym mężczyzną odczytał werset z Objawienia 5:10: „I uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami i mają królować nad ziemią.” Rozmówca zaprotestował, ponieważ w Biblii Tysiąclecia słowa te brzmią: „Będą królować na ziemi”. Głosiciel wyjaśnił, że Przekład Nowego Świata starannie oddaje sens tekstu z greckich manuskryptów. Ponieważ zauważył w tym mieszkaniu katolicki przekład międzywierszowy (Grecko-polski Nowy Testament, wydanie interlinearne) — zachęcił rozmówcę do sprawdzenia oryginalnego słowa. Mężczyzna ze zdumieniem stwierdził, że Przekład Nowego Świata podaje wierne tłumaczenie. W tekście greckim występuje tu przyimek e-pi’ z dopełniaczem, oddany słowem „nad” (porównaj też użycie e-pi’ np. w Obj. 11:6).

Warto też wspomnieć o Johanie Rolfie Furulim, który jest autorem nie tylko pozycji z dziedziny chronologii, napisał bowiem książkę/recenzję właśnie o PNŚ pt: „The Role of Theology and Bias in Bible Translation with a special look at the New World Translation of Jehovah’s Witnesses” (Rola Teologii i Uprzedzeń w Przekładzie Biblii, ze szczególnym zwróceniem uwagi na Przekład Nowego Świata Świadków Jehowy). Dodać należy że Furuli w swej książce wykazuje, iż PNŚ jest nadzwyczaj fachowy oraz logicznie. Argumentuje, że tłumaczenie hebrajskiej części Biblii zastosowane przez Komitet PNŚ jest jak najbardziej zasadne i poprawne z gramatycznego punktu widzenia, zwłaszcza jeżeli chodzi o użycie wielofunkcyjnych czasowników w języku hebrajskim i aramejskim.

Myślę że powyższe opinie powinny wystarczyć za komentarz co do kwalifikacji i preferencji składu Komitetu tego przekładu Biblii. Dodam jeszcze, że jednym z argumentów przeciwko PNŚ, który również wielu nagminnie podnosi tu i ówdzie w sieci, jest fakt, iż pod słowami wstępnymi oraz „Przedmową” do tego przekładu nikt się nie podpisał, ani tłumacz, ani komitet, ani odpowiedzialni za druk, ani nikt w ogóle. Czy jest to poważny argument? Przede wszystkim jest nieprawdziwy. W egzemplarzu z 1984 r pod Przedmową jest podpis „New World Bible Translation Committee 1 czerwca 1984, Nowy Jork”, a na drugiej stronie karty tytułowej są podane: nazwa właściciela praw autorskich do wydania, wydawca amerykański, wydawca na Polskę, nawet adres drukarni.

A kim są tłumacze PNŚ? Jedna z publikacji TS tak odpowiada:

„Przekazując w darze Towarzystwu Strażnica (Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania) prawa autorskie do Przekładu Nowego Świata, komitet tłumaczy prosił o zachowanie anonimowości jego członków. Życzenie to zostało uszanowane. Tłumacze nie szukali chwały dla siebie, lecz pragnęli oddać chwałę Boskiemu Autorowi Pisma Świętego.”

Czy ma to świadczyć już zaraz o jakiejś manipulacji, wybiegu, ukryciu czegoś np. rzekomego braku wykształcenia składu tłumaczy? Nic podobnego, wszak to dzieło czyni mistrza a nie odwrotnie.

Zresztą nie tylko przekład Nowego Świata jest anonimowy. Na przykład na obwolucie New American Standard Bible (wydanie z przypisami, 1971) możemy przeczytać:

„Nie podajemy nazwiska żadnego biblisty, na którego mielibyśmy się powoływać lub u którego mielibyśmy szukać rekomendacji, ponieważ naszym zdaniem Słowo Boże winno zalecać samo siebie”.

Skromność i pokora. A ilu świeckich uczonych , czy biblistów z innych wyznań zdobyło się na taki gest?

 

Więcej szczegółów w temacie PNŚ znajdziesz na stronie pod tym adresem: http://www.dariuszj.linuxpl.info/Blog/