1. Biblijny sens słowa „głoszenie” pozwala ustalić analiza znaczenia jego hebrajskich i greckich odpowiedników. Grecki czasownik kerýsso, zazwyczaj tłumaczony na „głosić”, oznacza przede wszystkim ‛być heroldem, pełnić urząd herolda; ogłaszać, podawać do wiadomości’. Pokrewny rzeczownik kéryks określał ‛herolda, publicznego posłańca; wysłannika; obwoływacza (który ogłaszał zgromadzenia i utrzymywał porządek w czasie ich trwania)’. Inny pokrewny rzeczownik, kérygma, jest objaśniany jako ‛obwieszczenie, ogłoszenie; proklamacja (zwycięzców w zawodach); wezwanie; ogłaszanie przez herolda’ (Słownik grecko-polski, red. Z. Abramowiczówna, Warszawa 1960, t. II, s. 659). A zatem czasownik kerýsso nie zawiera myśli o wygłaszaniu kazań do ograniczonej grupy uczniów, lecz raczej o publicznym, powszechnym obwieszczaniu. Dobrze to ilustruje użycie tego słowa w opisie „silnego anioła, obwieszczającego [kerýssonta] donośnym głosem: ‚Kto jest godzien otworzyć zwój i zerwać jego pieczęcie?’” (Obj 5:2; por. też Mt 10:27). Słowo euaggelízomai znaczy „oznajmiać dobrą nowinę” (Mt 11:5). Jest pokrewne z wyrazami diaggéllo: „rozgłaszać; zgłosić; oznajmiać” (Łk 9:60; Dz 21:26; Rz 9:17) oraz kataggéllo: „ogłaszać; mówić o; obwieszczać; rozgłaszać” (Dz 13:5; Rz 1:8; 1Ko 11:26; Kol 1:28). Główna różnica między czasownikami kerýsso i euaggelízomai polega na tym, że pierwszy z nich podkreśla sposób ogłaszania — publicznie, na mocy upoważnienia, a drugi kieruje uwagę na treść orędzia — na ogłaszanie ewangelii (euaggélion), czyli dobrej nowiny.

Czasownik kerýsso w pewnej mierze odpowiada hebrajskiemu basár: „przynieść wieść; obwieszczać” (1Sm 4:17; 2Sm 1:20; 1Kn 16:23). Jednakże basár w mniejszym stopniu sugeruje działanie na mocy oficjalnego upoważnienia.
W Pismach Hebrajskich. Pierwszą osobą nazwaną „głosicielem” był Noe (2Pt 2:5), choć już wcześniej proroctwa mógł ogłaszać Henoch (Judy 14, 15). Jako „głosiciel prawości” Noe najwyraźniej nawoływał przedpotopowe społeczeństwo do skruchy i ostrzegał przed nadchodzącą zagładą, na co wskazuje wzmianka Jezusa o ludziach, którzy „nie zwrócili na nic uwagi” (Mt 24:38, 39). A zatem dzieło głoszenia zlecone przez Boga Noemu nie polegało na oznajmianiu dobrej nowiny.

Po potopie wielu ludzi, m.in. Abraham, oznajmiało Boskie orędzia, występując w charakterze proroków (Ps 105:9, 13-15). Wygląda jednak na to, że przed wejściem Izraelitów do Ziemi Obiecanej nikt nie zajmował się na stałe publicznym głoszeniem. Patriarchowie nie otrzymali polecenia, by działać w roli posłańców. Ale gdy w Izraelu panowali królowie, prorocy byli oficjalnymi rzecznikami Boga i publicznie obwieszczali Jego orzeczenia, wyroki oraz nakazy (Iz 58:1; Jer 26:2). Na przykład działalność Jonasza w Niniwie dobrze odpowiada znaczeniu czasownika kérygma, którym została określona (por. Jon 3:1-4; Mt 12:41). Jednakże służba proroków zazwyczaj obejmowała znaczniej więcej niż publiczne głoszenie, zresztą niekiedy nawet posługiwali się oni innymi osobami, które występowały w ich imieniu (2Kl 5:10; 9:1-3; Jer 36:4-6). Czasami ich orędzia i wizje wcale nie były ogłaszane ustnie, lecz spisywane (Jer 29:1, 30, 31; 30:1, 2; Dn 7-12); wiele zostało przedstawionych w wąskim gronie lub za pomocą symbolicznych aktów (zob. PROROCTWO; PROROK).

Ogłaszano napomnienia, ostrzeżenia i wyroki, jak również dobre wieści — dotyczące zwycięstw, wybawienia i błogosławieństw; ponadto publicznie wysławiano Jehowę (1Kn 16:23; Iz 41:27; 52:7; w wersetach tych występuje hebr. słowo basár). Niekiedy o wygranych bitwach lub nadchodzącym wybawieniu okrzykami lub śpiewem informowały kobiety (Ps 68:11; Iz 40:9; por. 1Sm 18:6, 7).

Pisma Hebrajskie zapowiadały też działalność kaznodziejską Chrystusa Jezusa i zboru chrześcijańskiego. Jezus zacytował słowa z Izajasza 61:1, 2 na dowód tego, że głosi z upoważnienia Bożego (Łk 4:16-21). Zgodnie z Psalmem 40:9 (wcześniejsze wersety odniósł do Jezusa Paweł w Heb 10:5-10) Jezus ‛oznajmił [forma słowa basár] dobrą nowinę o prawości w wielkim zborze’. Apostoł Paweł powołał się na wypowiedź z Izajasza 52:7 (dotyczącą posłańca przynoszącego wieść o wyzwoleniu Syjonu) w kontekście publicznej służby kaznodziejskiej chrześcijan (Rz 10:11-15).
W Chrześcijańskich Pismach Greckich. Chociaż Jan Chrzciciel prowadził działalność głównie na pustkowiu, to był publicznym głosicielem, gdyż obwieszczał nadejście Mesjasza i Królestwa Bożego przychodzącym do niego Żydom i nawoływał ich do skruchy (Mt 3:1-3, 11, 12; Mk 1:1-4; Łk 3:7-9). Jednocześnie był prorokiem, nauczycielem (miał uczniów) i ewangelizatorem (Łk 1:76, 77; 3:18; 11:1; Jn 1:35). Był „przedstawicielem Boga” i Jego świadkiem (Jn 1:6, 7).

Jezus przez 40 dni pościł na Pustkowiu Judejskim, ale potem nie izolował się ani nie prowadził pustelniczego życia. Wiedział, że został posłany przez Boga w celu głoszenia, i czynił to publicznie — w miastach i wioskach, w świątyni i synagogach, na rynkach i ulicach, a także na terenach wiejskich (Mk 1:39; 6:56; Łk 8:1; 13:26; Jn 18:20). Podobnie jak Jan, nie ograniczał się do samego głoszenia. Jeszcze większą uwagę poświęcał nauczaniu. Nauczanie (didásko) to coś więcej niż głoszenie — polega nie tylko na obwieszczaniu czegoś, ale też na pouczaniu, wyjaśnianiu, przytaczaniu argumentów i dostarczaniu dowodów. Działalność uczniów Jezusa — przed jego śmiercią i później — miała obejmować zarówno głoszenie, jak i nauczanie (Mt 4:23; 11:1; 28:18-20).

Temat orędzia głoszonego przez Jezusa brzmiał: „Okazujcie skruchę, bo przybliżyło się królestwo niebios” (Mt 4:17). Niczym herold powiadamiał słuchaczy o zamierzeniach Boga Wszechmocnego i o konieczności podjęcia przez nich odpowiednich decyzji (Mk 1:14, 15). Jak przepowiedział Izajasz, Jezus nie tylko oznajmiał dobrą nowinę i niósł wyzwolenie jeńcom oraz pocieszenie potulnym, mającym złamane serce i pogrążonym w żałości, ale także ogłaszał „dzień pomsty ze strony naszego Boga” (Iz 61:2). Śmiało obwieszczał władcom oraz ludowi Boże zamierzenia, postanowienia i wyroki.

Po śmierci Jezusa. Po śmierci Jezusa, zwłaszcza od dnia Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e., jego uczniowie dalej głosili, najpierw wśród Żydów, a następnie wśród wszystkich narodów. Namaszczeni duchem świętym, zdawali sobie sprawę z tego, że są upoważnieni do tej działalności, i wielokrotnie informowali o tym słuchaczy (Dz 2:14-18; 10:40-42; 13:47; 14:3; por. Rz 10:15); Jezus też podkreślał, że został ‛posłany przez Boga’ (Łk 9:48; Jn 5:36, 37; 6:38; 8:18, 26, 42), który dał mu ‛przykazanie dotyczące wszystkiego, co miał powiedzieć i co mówić’ (Jn 12:49). Kiedy więc uczniom nakazano zaprzestać głoszenia, odrzekli: „Czy to jest prawe w oczach Bożych słuchać raczej was niż Boga, osądźcie sami. My jednak nie możemy przestać mówić o tym, cośmy widzieli i słyszeli”. „Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom” (Dz 4:19, 20; 5:29, 32, 42). Działalność kaznodziejska była nieodłącznym elementem oddawania czci Bogu, sposobem wysławiania Go oraz warunkiem uzyskania zbawienia (Rz 10:9, 10; 1Ko 9:16; Heb 13:15; por. Łk 12:8). Dlatego mieli w niej brać udział wszyscy uczniowie, mężczyźni i kobiety, „aż do zakończenia systemu rzeczy” (Mt 28:18-20; Łk 24:46-49; Dz 2:17; por. Dz 18:26; 21:9; Rz 16:3).

Ci pierwsi chrześcijańscy głosiciele nie mieli rozległego wykształcenia świeckiego. Członkowie Sanhedrynu uznali apostołów Piotra i Jana za „ludzi niewykształconych i prostych” (Dz 4:13). Jeśli chodzi o samego Jezusa, „Żydzi popadli (…) w zdumienie i mówili: ‚Skąd ten człowiek ma znajomość pism, skoro nie studiował w szkołach?’” (Jn 7:15). Podobnie uważali historycy świeccy. „Celsus, pierwszy pisarz występujący przeciwko chrześcijaństwu, wyśmiewał się, że gręplarze, szewcy, folusznicy, ludzie nieokrzesani i prości są gorliwymi głosicielami Ewangelii” (A. Neander, Allgemeine Geschichte der christlichen Religion und Kirche, 1842, t. 1, s. 120). Paweł wyjaśnił to następująco: „Widzicie bowiem, bracia, jak was powołał, że powołano niewielu mądrych na sposób cielesny, niewielu mocnych, niewielu szlachetnie urodzonych; lecz Bóg wybrał to, co głupie u świata, by zawstydzić mędrców” (1Ko 1:26, 27).

Ale okoliczność, że ci chrześcijańscy głosiciele nie ukończyli wyższych szkół świeckich, nie oznacza, jakoby nie posiadali odpowiednich kwalifikacji. Jezus starannie przygotował 12 apostołów, zanim wysłał ich do głoszenia (Mt 10). Nie tylko udzielił im wskazówek, ale też pokazał w praktyce, na czym polega ta działalność (Łk 8:1).
Tematem orędzia głoszonego przez chrześcijan w dalszym ciągu było „królestwo Boże” (Dz 20:25; 28:31). Jednakże w porównaniu z okresem sprzed śmierci Jezusa pojawiły się dodatkowe szczegóły. Za pośrednictwem Chrystusa została ujawniona „święta tajemnica” zamierzenia Bożego; nieodłącznym elementem prawdziwej wiary stała się jego ofiarna śmierć (1Ko 15:12-14); każdy, kto chce zyskać Bożą łaskę oraz życie, musi się dowiedzieć i uznać, że Bóg wyniósł Jezusa na stanowisko Króla i Sędziego (2Ko 4:5). Dlatego o uczniach niejednokrotnie można przeczytać, że ‛głosili Chrystusa’ (Dz 8:5; 9:20; 19:13; 1Ko 1:23). Przeanalizowanie ich działalności kaznodziejskiej ujawnia, że ‛głosząc Chrystusa’, nie próbowali przedstawiać go w oderwaniu od Królestwa i zamierzenia Bożego. Oznajmiali raczej, co Jehowa Bóg uczynił dla swego Syna i poprzez niego oraz jak na Jezusie spełniły się i spełnią Boże zamierzenia (2Ko 1:19-21). A zatem ich działalność miała na celu wychwalanie i wywyższanie Boga „przez Jezusa Chrystusa” (Rz 16:25-27).

Chrześcijanie nie głosili jedynie z poczucia obowiązku ani nie robili tego w sposób czysto formalny. Do służby tej pobudzała ich głęboka wiara, pragnienie wysławiania Boga oraz szczera nadzieja, że przyczynią się do wybawienia słuchaczy (Rz 10:9-14; 1Ko 9:27; 2Ko 4:13). Dlatego godzili się na to, że mędrcy świata uważali ich za głupców, a Żydzi prześladowali jako heretyków (1Ko 1:21-24; Gal 5:11). Z tego też względu podczas głoszenia posługiwali się logicznymi argumentami, tak by trafić słuchającym do przekonania i pomóc im uwierzyć (Dz 17:2; 28:23; 1Ko 15:11). Paweł wspomniał, że został ustanowiony „głosicielem i apostołem, i nauczycielem” (2Tm 1:11). Ci chrześcijanie nie byli opłacanymi heroldami, lecz oddanymi sługami Bożymi, którzy chętnie stawiali się do dyspozycji, poświęcając czas i siły na służbę kaznodziejską (1Ts 2:9).

Ponieważ wszyscy, którzy stawali się uczniami, również zaczynali głosić, dobra nowina rozprzestrzeniała się błyskawicznie i gdy Paweł pisał list do Kolosan (ok. 60—61 n.e., czyli jakieś 27 lat po śmierci Chrystusa), mógł powiedzieć, że dobrą nowinę „głoszono wszelkiemu stworzeniu pod niebem” (Kol 1:23). A zatem proroctwo Chrystusa dotyczące ‛głoszenia dobrej nowiny wszystkim narodom’ spełniło się w pewnej mierze przed zburzeniem Jerozolimy i świątyni w 70 r. n.e. (Mt 24:14; Mk 13:10; MAPA, t. 2, s. 744). Jednakże same słowa Jezusa, a także Księga Objawienia, spisana po wspomnianej zagładzie, wskazują na spełnienie się tego proroctwa na większą skalę w okresie między objęciem przez Chrystusa władzy w Królestwie a zagładą wszystkich wrogów tego Królestwa. Wydaje się logiczne, że w tym czasie musi zostać wykonane wielkie dzieło obwieszczania (Obj 12:7-12, 17; 14:6, 7; 19:5, 6; 22:17).

Jakich rezultatów swej działalności mogą się spodziewać chrześcijańscy kaznodzieje? Kiedy głosił Paweł, „niektórzy uwierzyli w to, co było mówione, inni zaś nie wierzyli” (Dz 28:24). Ludzie nie mogą pozostać obojętni wobec głoszenia przez chrześcijan Słowa Bożego. Jest to działalność prowadzona w sposób dynamiczny i pełen zapału, a przede wszystkim dotyczy kwestii, w której każdy człowiek musi zająć stanowisko. Jedni aktywnie sprzeciwiają się orędziu Królestwa (Dz 13:50; 18:5, 6). Drudzy przez jakiś czas słuchają, ale w końcu z różnych przyczyn rezygnują (Jn 6:65, 66). Jeszcze inni przyjmują dobrą nowinę i zaczynają zgodnie z nią postępować (Łk 8:15; Dz 17:11).
„Od domu do domu”. Jezus docierał z wieścią o Królestwie bezpośrednio do ludzi, nauczając ich publicznie oraz w ich domach (Mt 5:1; 9:10, 28, 35). Kiedy wysłał swych pierwszych uczniów do tej służby, polecił im: „Do któregokolwiek miasta lub wioski wejdziecie, wyszukajcie, kto w tej miejscowości jest godzien” (Mt 10:7, 11-14). Takie ‛wyszukiwanie’ zapewne obejmowało zachodzenie do domów, w których osoby ‛godne’ mogły przyjąć przedstawiane orędzie i zapewnić uczniom nocleg (Łk 9:1-6).

Później Jezus „wyznaczył siedemdziesięciu innych i posłał ich przed sobą po dwóch do każdego miasta i miejsca, do którego sam miał przyjść”. Mieli oni nie tylko głosić w miejscach publicznych, ale też odwiedzać ludzi w ich domach. Jezus pouczył ich: „Gdziekolwiek wejdziecie do domu, powiedzcie najpierw: ‚Pokój temu domowi’” (Łk 10:1-7).

Po święcie Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e. uczniowie Jezusa nadal zanosili ludziom dobrą nowinę wprost do ich domów. Jak donosi natchnione sprawozdanie, mimo iż rozkazywano im ‛przestać mówić’, „każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie” (Dz 5:40-42). Sformułowanie „od domu do domu” jest tłumaczeniem greckiego wyrażenia katʼ oíkon (dosł. „według domu”); w tym wypadku przyimek katá wraz z rzeczownikiem nie tworzy po prostu okolicznika „w domu”, lecz występuje w funkcji dystrybutywnej, wskazując, że omawiana czynność jest wykonywana w wielu miejscach („od domu do domu” [„po domach”, BT]) (zob. przyp. w NW). Ta metoda docierania do ludzi — bezpośrednio w ich domach — przynosiła świetne rezultaty. „Liczba uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażała” (Dz 6:7; por. 4:16, 17; 5:28).

Apostoł Paweł powiedział starszym z Efezu: „Od pierwszego dnia, gdy przyszedłem do okręgu Azji (…) nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu. Ale zarówno Żydom, jak i Grekom składałem dokładne świadectwo o skrusze wobec Boga i wierze w naszego Pana, Jezusa” (Dz 20:18-21; por. BT). Paweł wspomina tu, jak głosił tym ludziom w czasie, gdy jeszcze nie byli członkami zboru i musieli się dowiedzieć „o skrusze wobec Boga i wierze w naszego Pana, Jezusa”. A zatem od początku służby misjonarskiej w Azji Paweł „od domu do domu” poszukiwał ludzi usposobionych duchowo. Po znalezieniu takich osób zapewne powracał do ich domów, by dalej je nauczać, a gdy uwierzyły — by wzmacniać ich wiarę. Profesor A. T. Robertson w książce Word Pictures in the New Testament (1930, t. III, ss. 349, 350) zamieścił następujący komentarz do Dziejów 20:20: „Po domach (według domów). Warto zauważyć, że ten największy ze wszystkich kaznodziejów głosił od domu do domu i nie były to zwykłe wizyty towarzyskie”.
Głoszenie w zborze. Chrześcijańskie Pisma Greckie z reguły wspominają o głoszeniu ludziom spoza zboru. Jednakże zachęta Pawła skierowana do Tymoteusza: „Głoś słowo, czyń to pilnie w porze sprzyjającej, w porze uciążliwej” obejmuje nauczanie w zborze, należące do obowiązków chrześcijańskiego nadzorcy (2Tm 4:2). Tymoteusz, adresat listu Pawła, wykonywał wśród współwyznawców pracę pasterską, dlatego apostoł udzielił mu rad dotyczących tego usługiwania. Przed zachętą do ‛głoszenia słowa’ ostrzegł Tymoteusza, że rodzące się właśnie odstępstwo przybierze ogromne rozmiary (2Tm 2:16-19; 3:1-7). A po tej zachęcie do mocnego trzymania się słowa wyjaśnił, dlaczego jest to takie ważne: „nastanie bowiem czas, gdy nie zniosą zdrowej nauki”, lecz raczej poszukają sobie nauczycieli, którzy będą nauczać zgodnie z ich pragnieniami, i w rezultacie „odwrócą uszy od prawdy” — Paweł pisał więc nie o osobach postronnych, lecz o członkach zboru (2Tm 4:3, 4). Dlatego Tymoteusz musiał zachowywać równowagę duchową i wciąż odważnie oznajmiać braciom Słowo Boże (a nie ludzkie filozofie lub próżne spekulacje), choć mogło się to wiązać z udrękami i cierpieniami ze strony niewłaściwie usposobionych członków zboru (por. 1Tm 6:3-5, 20, 21; 2Tm 1:6-8, 13; 2:1-3, 14, 15, 23-26; 3:14-17; 4:5). Dzięki takiemu postępowaniu mógł powstrzymywać odstępstwo i pozostać wolnym od winy krwi, podobnie jak Paweł (Dz 20:25-32).

W jakim celu Jezus głosił „duchom będącym w więzieniu”?

W 1 Piotra 3:19, 20, po opisaniu zmartwychwstania Jezusa do życia duchowego, apostoł wyjaśnił: „W tym też stanie poszedł i głosił duchom będącym w więzieniu, które niegdyś okazały nieposłuszeństwo, gdy cierpliwość Boża wyczekiwała za dni Noego — w czasie budowy arki”. W dziele Vine’s Expository Dictionary of Old and New Testament Words (1981, t. 3, s. 201) tak skomentowano ten fragment: „W I Piotra 3:19 prawdopodobnie nawiązano nie do dobrej nowiny (nie ma przekonujących dowodów na to, by głosił ją Noe, tak jak nie ma dowodów na to, że duchy ludzi żyjących przed potopem trafiły do ‛więzienia’), ale do tego, że Chrystus po zmartwychwstaniu obwieścił swe zwycięstwo upadłym anielskim duchom”. Jak wspomniano wcześniej, czasownik kerýsso odnosi się do obwieszczania nie tylko dobrych wieści, lecz także złych, np. Jonasz ogłaszał zbliżającą się zagładę Niniwy. Jedynymi uwięzionymi duchami wspomnianymi w Piśmie Świętym są aniołowie z czasów Noego, których Bóg wydał „czeluściom gęstej ciemności” (2Pt 2:4, 5) i „zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia” (Judy 6). A zatem zmartwychwstały Jezus mógł takim nieprawym aniołom ogłaszać tylko wydany na nich wyrok. Warto zauważyć, że w Księdze Objawienia — opisującej wizje, które Jan otrzymał od Chrystusa Jezusa pod koniec I w. n.e. — wielokrotnie wspomniano o Szatanie Diable i jego demonach oraz o czekającej ich zagładzie, czyli ogłoszono na nich wyrok (Obj 12-20). Użycie przez Piotra czasu przeszłego („głosił”) wskazuje, że Jezus wykonał to zadanie, zanim apostoł napisał swój pierwszy list.

2. Znak rozpoznawczy prawdziwych chrześcijan.Zdarza się niekiedy się niekiedy, że niektóre organizacje religijne zachęcają swych członków, by odwiedzali okolicznych mieszkańców w ich domach i rozmawiali z nimi o religii. Część próbowała to robić. Niektórym nawet udało się działać przez parę lat w charakterze misjonarzy, ale na tym się kończyło. Natomiast tylko wśród Świadków Jehowy właściwie każdy – młody czy stary, kobieta czy mężczyzna – rok w rok uczestniczy w służbie od domu do domu. Jedynie Świadkowie stosują się do proroczego nakazu z Ewangelii według Mateusza 24:14 i rzeczywiście starają się dotrzeć z orędziem Królestwa do wszystkich mieszkańców ziemi:

Mateusza 24:14 „I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec.”

Mat 10:7 „Idźcie głoście, przybliżyło się królestwo niebios”. 

Zatem mówienie, że nie tylko Świadkowie Jehowy głoszą jest lekką przesadą, Owszem ten i ów z różnych wyznań może w porywie serca – przy całym szacunku dla nich – opowiadać o Bogu, ale raczej nie przy drzwiach a jeśli już to naprawdę jest to ewenement. Czy głoszą o tym królestwie o którym nauczał Chrystus, czy wiedzą czym w ogóle to królestwo jest? Z kim dziś skojarzy obserwator parę głosicieli przy drzwiach domu z Biblią w ręku? Odpowiedź każdy zna.

Chrześcijanie nie mieli budować kościołów, bić w dzwony i czekać, aż raz w tygodniu wierni przyjdą wysłuchać kazania. Grecki czasownik przetłumaczony tu na „głosić” (kerysso) znaczy przede wszystkim: „ogłaszać przez herolda”. A zatem chodzi nie tyle o wygłaszanie kazań do zamkniętego grona uczniów, ile o publiczne świadczenie.
Sam Jezus pokazał, jak należy to robić. Udawał się do miejsc, gdzie mógł znaleźć ludzi. W I wieku regularnie zgromadzano się w synagogach, żeby posłuchać Pism czytanych na głos. Jezus korzystał z tych okazji, by głosić nie tylko w jednym mieście, ale w licznych miejscowościach rozsianych po całej Galilei i Judei (Mat. 4:23; Łuk. 4:43, 44; Jana 18:20). A ze sprawozdań ewangelicznych wynika, iż jeszcze częściej nauczał nad brzegiem jeziora, na zboczu góry, przy drodze, w wioskach oraz w domach, do których go zaproszono. Gdziekolwiek kogoś spotkał, rozmawiał o zamierzeniu Bożym wobec ludzkości (Łuk. 5:3; 6:17-49; 7:36-50; 9:11, 57-62; 10:38-42; Jana 4:4-26, 39-42). A kiedy rozsyłał uczniów, polecił im zachodzić do domów, wyszukiwać osoby tego godne i dawać świadectwo o Królestwie Bożym (Mat. 10:7, 11-13). Nowożytni Świadkowie Jehowy starają się brać wzór z Jezusa i jego uczniów z I stulecia.

3. Z drugiej strony jest to bardzo poważna odpowiedzialność przed Bogiem,ciążąca na tych których powołano na głosicieli królestwa Bożego. Jezus kiedy był na ziemi dał wyraźne polecenie:

Mateusza 28:19, 20 „Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, 20 ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”. 

Nie chodzi o to by tylko w gronie najbliższych iczy znajomych, posiedzieć sobie przy kawie i porozmawiać o Bogu. Mamy tu nakaz głoszenia do wszystkich ludzi z narodów zamieszujących po całej ziemi. Ktoś inny może niesłusznie utrzymywać, że Pismo Święte nie zaleca publicznego głoszenia od drzwi do drzwi. Czy jednak nie myśli tak dlatego, że sam czuje niechęć do tej bardzo ważnej pracy i szuka usprawiedliwienia dla swej nieaktywności? Miłość do Boga i do bliźnich powinna nas pobudzić do uświadomienia sobie, jak pilne jest zbawienne dzieło.

Mamy być Świadkami Boga Jehowy:

Izajasza 43:8-13 „Wyprowadź lud ślepy, choć mający oczy, oraz głuchych, choć mają uszy. 9 Niech wszystkie narody zbiorą się na jednym miejscu i niech się zgromadzą grupy narodowościowe. Kto wśród nich mógłby to opowiedzieć? Albo czy mogą sprawić, byśmy usłyszeli rzeczy pierwsze? Niech postawią swoich świadków, żeby zostali uznani za prawych, albo niech słuchają i powiedzą: ‚To prawda!’” 10 „Wy jesteście moimi świadkami — brzmi wypowiedź Jehowy — moim sługą, którego wybrałem, abyście mnie poznali i wierzyli we mnie, i rozumieli, że ja jestem ten sam. Przede mną nie został utworzony żaden Bóg ani po mnie nie ma żadnego. 11 Ja, właśnie ja jestem Jehowa, a oprócz mnie nie ma wybawcy”. 12 „Ja oznajmiłem i wybawiłem, i sprawiłem, że to usłyszano, gdy nie było wśród was obcego boga. Wy zatem jesteście moimi świadkami — brzmi wypowiedź Jehowy — a ja jestem Bogiem. 13 I przez cały czas jestem ten sam; i nie ma nikogo, kto by wyzwolił z mojej ręki. Przystąpię do działania — i któż może ją zawrócić?” 

Dajemy również świadectwo o Panu Jezusie, jego zbawczej roli w zamierzeniu Bożym, jedynym imieniu w którym mamy pokładać nadzieję, i które łaskawie za wierność otrzymał od swego Ojca Jehowy;

Dzieje 1:8 „lecz otrzymacie moc, gdy zstąpi na was duch święty, i będziecie moimi świadkami zarówno w Jerozolimie, jak i w całej Judei i Samarii, i aż do najodleglejszego miejsca na ziemi.”

Szatan Diabeł nie jest z takiego obrotu sprawy zadowolony, więc tak jak próbował zastraszyć pierwszych świadków Bożych z I wieku ne i powstrzymać dzieło zwiastowania:

Dzieje 4:18-20 „Wówczas wezwali ich i przykazali im, żeby się nigdzie nie wypowiadali ani nie nauczali z powoływaniem się na imię Jezusa. 19 Ale Piotr i Jan, odpowiadając, rzekli do nich: „Czy to jest prawe w oczach Bożych słuchać raczej was niż Boga, osądźcie sami. 20 My jednak nie możemy przestać mówić o tym, cośmy widzieli i słyszeli „

tak usiłuje również czynić w obecnych dniach ostatnich, tocząc walkę z resztą potomstwa symbolicznej niewiasty (Organizacji Bożej):

Objawienie 12:15-17 „A wąż ze swej paszczy wyrzucił za niewiastą wodę jak rzekę, aby ją rzeka zatopiła. 16 Ale ziemia przyszła niewieście z pomocą i otworzyła ziemia swoją paszczę, i pochłonęła rzekę, którą smok wyrzucił ze swej paszczy. 17 I smok srodze się rozgniewał na niewiastę, i odszedł, aby toczyć wojnę z pozostałymi z jej potomstwa, którzy przestrzegają przykazań Bożych i zajmują się świadczeniem o Jezusie.”

Rzymian 10:13-15 „Gdyż „każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”. 14 Ale jak będą wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszą bez głoszącego? 15 A jak będą głosić, jeśliby nie zostali posłani? Tak jak jest napisane: „Jakże pełne wdzięku są stopy tych, którzy oznajmiają dobrą nowinę o tym, co dobre!”

Efezjan 6:15 „oraz obuwszy nogi w wyposażenie dobrej nowiny o pokoju.”  

Dlaczego mowa tutaj o „nogach” i „stopach” oznajmiających pokój i dobrą nowinę Bożą? Dlatego że polega to na chodzeniu do ludzi, do ich domów. Oczywiście można głosić praktycznie wszędzie, tak oficjalnie jak i nieoficjalnie, np. na ulicy, rynku, w miejscach publicznych czy w salach zgromadzeń, ale najważniejsze jest w tym wszystkim to by świadczyć publicznie. Jak znów w innym miejscu pisze Paweł:

Hebrajczyków 13:15 „Przez niego zawsze składajmy Bogu ofiarę wysławiania, to jest owoc warg publicznie wyznających jego imię.” 

Nie jest to żadne hobby czy jakieś upodobanie, ale nakaz dany przez Boga  z którego trzeba się wywiązać:

1 Koryntian 9:16-18 „Jeśli więc oznajmiam dobrą nowinę, nie jest to dla mnie powodem do chlubienia się, gdyż nałożono na mnie konieczność. Doprawdy, biada mi, gdybym nie oznajmiał dobrej nowiny! 17 Jeżeli dokonuję tego chętnie, mam nagrodę, a jeśli czynię to wbrew własnej woli, to przecież powierzono mi szafarstwo. 18 Cóż więc jest moją nagrodą? To, że oznajmiając dobrą nowinę, mogę udostępniać dobrą nowinę bezpłatnie, aby nie nadużywać swojego prawa w dobrej nowinie.”  

Dzieje 20:26, 27 „Toteż wzywam was, abyście właśnie dzisiaj poświadczyli, że jestem czysty od krwi wszystkich ludzi, 27 bo nie powstrzymywałem się od oznajmiania wam wszelkiego zamysłu Bożego” 

Podobnie oświadczył prorok Ezechiel, kiedy miał dać świadectwo swoim rodakom o zbliżającym się sądzie Bożym na Judą za swe rozpasanie i niezbożne bezecne uczynki

Ezechiela 3:17-19 „Synu człowieczy, uczyniłem cię strażnikiem dla domu Izraela, a ty słuchaj mowy z moich ust i ostrzegaj ich ode mnie. 18 Gdy mówię niegodziwemu: ‚Na pewno umrzesz’, a ty go nie ostrzegasz i nie przemówisz, by ostrzec niegodziwego przed jego niegodziwą drogą w celu zachowania go przy życiu, to on, będąc niegodziwym, umrze w swym przewinieniu, lecz jego krwi będę się domagał z twojej ręki. 19 Jeśli jednak ty ostrzegłeś niegodziwego, a on się nie odwraca od swej niegodziwości i od swej niegodziwej drogi, to umrze z powodu swego przewinienia, ty zaś uratujesz swą duszę”.

I tak jak kiedyś pierwsi naśladowcy Jezusa głosili po domach tak samo czynią to dziś tylko Świadkowie Jehowy, i to nie jest przesada. Takie są po prostu fakty.

Mateusza 10:11-14 „Do któregokolwiek miasta lub wioski wejdziecie, wyszukajcie, kto w tej miejscowości jest godzien, i tam się zatrzymajcie, dopóki nie odejdziecie. 12 Wchodząc do domu, pozdrówcie domowników; 13 i jeśli ten dom jest godzien, niech nań przyjdzie pokój, którego mu życzycie, a jeśli nie jest godzien, niech wasz pokój wróci do was. 14 Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo z tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp” 

4. Wszyscy głosicielami. Czasem da się słyszeć pogląd, że nie wszyscy w łonie prawdziwego zboru Bożego będą głosicielami,gdyż jednych Bóg powołał jako ewangelizatorów, innych zaś jako pasterzy , innych z kolei jako apostołów itd:

Efezjan 4:11, 12 „I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — 12 w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego”.

a.  To prawda i takim ewangelizatorem był n. Filip, jednak Paweł użył tego słowa w szczególnym znaczeniu w Efezjan 4:8, 11, 12, opisując „dary w ludziach.  Wyjątkowy charakter pracy tych ewangelizatorów polegał na tym, że usługiwali jako misjonarze. Często prowadzili działalność na nowych terenach, gdzie dobra nowina nie była jeszcze głoszona. W wersecie 11 ewangelizatorzy zostali wymienieni przed pasterzami i nauczycielami, ponieważ dopiero wtedy, gdy się obwieści dobrą nowinę i pozyska nowych uczniów, pasterze i nauczyciele mogą prowadzić dalsze dzieło budowania.

b.Jezus polecił aby wszyscy chrześcijanie nauczali i czynili uczniów, bez wyjątku  (Mt 28:19, 20)

c. Objawienie 12:9 już cytowane wcześniej również dowodzi słuszności takiego spojrzenia na sprawę zbiorowego świadczenia o Jezusie, przez „resztę potomstwa niewiasty” (Obj 12:15-17).

d. Przykładem tego jest też Tymoteusz:

2 Tymoteusza 4:2 „głoś słowo, czyń to pilnie w porze sprzyjającej, w porze uciążliwej, upominaj, strofuj, usilnie zachęcaj — z wszelką wielkoduszną cierpliwością i sztuką nauczania” (2 Tymoteusza 4:2).

Tymoteusz nie był ewangelizatorem jako takim, działał na terenie lokalnego zboru, jednak jak wynika z tych słów otrzymał polecenie, żeby „głosić pilnie”, nie tylko w zborze, gdyż podróżował z Pawłem.

e. Relacja z Dziejów 2:4 opisuje jak „wszyscy” na których wylano ducha świętego zaczęli mówić – „głosić” w ich ojczystym języku, a potem gdy wrócili ze święta Pięćdziesiątnicy do domu, najwyraźniej zanieśli tę wieść swoim rodakom.

Dzieje 2:4 „a wszyscy zostali napełnieni duchem świętym i zaczęli mówić różnymi językami, tak jak duch dawał im się wypowiadać.”

f. Podobnie Dzieje 8:4 potwierdzają taki pogląd, bowiem i tutaj wszyscy którzy się rozproszyli wskutek prześladowań szli prze kraj i głosili dobrą nowinę, nie tylko jacyś wybrani do tego dzieła ewangelizatorzy.

Dzieje 8:4 „Jednakże ci, którzy się rozproszyli, szli przez kraj, oznajmiając dobrą nowinę słowa.” 

 

5Publiczna służba głoszenia dobrej nowiny 

6. Grecki termin (kat oion).

Niektórzy zarzucają ŚJ, że w swoim  Przekładzie Biblii Nowego Świata usunęli z Biblii wyrażenie „po domach” a wstawili termin „od domu do domu” (Dz 5:42, 20:20). To prawda, że w (Dz 5:42) użyto zwrotu jeden „dom” (oikon), lecz forma i składnia zdania w jakiej tkwi tj. w bierniku w l. pojedynczej (kogo? co?) z gr. słówkiem (kata) oznacza dosł. „według domu”. Jednak w tym wypadku przyimek (kata) wraz z rzeczownikiem nie tworzy po prostu okolicznika „w domu”, lecz występuje w funkcji dystrybutywnej, wskazując, że omawiana czynność jest wykonywana w wielu miejscach „od domu do domu”. Zatem nabiera stosownie do tego nowego sensu jako: „każdemu domowi”, „do każdego domu”, „po każdym domu” stąd inaczej „po domach” wszystkich za koleją. Wiadomo przecież, że nie tylko jakiemuś jednemu domowi jest zwiastowana dobra nowina, ale wszystkim.

Powołują się przy tym twardo na fakt, że w katolickiej Interlinii wyd. Vocatio widnieje w oryg. gr. „po domach” zamiast „od domu do domu” w (Dz 20:28), więc twierdzą iż Świadkowie Jehowy wprowadzają ludzi tym samym w błąd tłumacząc w tym miejscu gr. zwrot (kat oikon) w taki właśnie sposób. Jednak jak się zaraz okaże, inne i niezależne przekłady grecko-angielskie w tłumaczeniu nie przeczą wersji „od domu do domu” za Międzywierszowym Przekładem Królestwa (wyd. ŚJ). Zatem zarzut ten jest po prostu nieprawdziwy.

Najpierw spójrzmy na (Dz 5:42). Jak widać w skanach zamieszczonych poniżej w Międzywierszowym  Przekładzie Królestwa w lewej szpalcie przetłumaczono w przekładzie dosłownym „według domu” (l. pojedyncza), i jak omówiono wcześniej z racji , że jest to forma dystrybutywna przyimka (kata), więc oddano w prafrazie „od domu do domu”, gdyż każdego domu.

Podobnie jest w Stefanus Textus Receptus, mimo że w oryginale mamy nawet liczbę pojedynczą, to przełożono tutaj na: „w domach” (l. mnoga) a w prafrazie „w każdym domu”, co wynika właśnie z tej formy (kata).

Westcott i Hort oraz Diaglott ma w „domu”, podobnie jak Interlinia katolicka Vocatio. Taka troszkę zabawa w sprawdzanie, ale warto się upewnić, że tak naprawdę dopuszczalna jest forma „w każdym domu”, „według domów” stąd „od domu domu” czy „po domach” bo o jedno i to samo. Chodzi o to że idea tego wyraża myśl: „do każdego domu” za koleją, nie jednego tylko.

Dzieje 5:42 „I każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie.”              

                              

 

                                                     

 

                                                      

 

Z podobną sytuacją mamy do czynienia w (Dz 20:20), z tą tylko różnicą, że tutaj wyraz (oikous) jest w l. mnogiej razem z (kata), czyli prawidłowo będzie „według domów”, dlatego „każdemu domowi”, albo inaczej „od domu do domu”, ponieważ do każdego oddzielnie w ramach dystrybucji. Wobec tego, jeśli raz do opisania tej samej czynności użyto zwrotu „według domu” (l. pojedyncza), a innym razem „według domów” (l. mnoga), znakiem tego można je stosować wymiennie, bowiem w gruncie rzeczy oznaczają to samo, czy „po jednym domu” po kolei to i tak trzeba do wszystkich domów =”według domów”.

Chodzi po prostu o to, że to gr. dosłowne tłumaczenie „według domu” niejako wymusza samoczynnie naturalną translację „od domu do domu”, czy „po domach”, jak kto woli, mniejsza o nazewnictwo w tym momencie nawet. Ale morał z tego taki, że do „każdego domu” po kolei.

Można było zostawić to „według domu” i w prawej szpalcie w Kingdom Interlinear, tylko po co? Od tego jest lewa, prawa zaś to parafraza, ale ma być zrozumiała i nie kosztem sensu oraz bez naruszenia zasad gramatyki i w miarę najbardziej dosłowna.Daltego przekład grecki Textus Receptus z 1550 oraz niektóre wydania nawet katolickie mimo (na dole), że w Dz 5:42 jest (kat oikon) w l. pojedynczej przetłumaczono na „w domach”, „od domu do domu” i w mnogiej? Wiesz czemu?

A dlaczego Interlinia katolicka nie oddała tej frazy „według domu” tylko „w domu” w Dz 5:42? Nie ma jakiejś jednej recepty od a do z żeby to oddać  w dychę.

Takie dystrybutywne rozumienie tego przyimka (kata) – „według” (każdego), potwierdza też relacja z (Łk 8:1), gdzie użyto go w identycznej konstrukcji jak w Dziejach, gdzie mowa tu „od wsi do wsi”, „od miasta do miasta” (rzeczownik w bierniku l. pojedynczej), a przecież oczywiste jest, iż nie chodzi o to by iść tylko do jednego miasta czy jednej wsi, ale do każdej jednej takiej po kolei, więc „od wsi do wsi” i „od miasta do miasta”, tak jak „od domu do domu”, co znajduje potwierdzenie w licznych przekładach. Można też powiedziedzieć „po wsiach i po miastach” o jedno i to samo przeciech chodzi. Co ciekawe choć w oryginale greckim „wieś” i „miasto” występuje w. l pojedynczej to mimo to Biblia Tysiąclecia nie zawahała się oddać ten werset na: „po wsiach i miastach” w l. mnogiej.

„przy tym nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu.” (Dzieje 20:20)

 

                                                       

 

                                                        

 

                                                       

 

                                                     

 

                                                       

 

Podobnie uczynił ks. Kowalski w swoim przekładzie Biblii:

„Potem szedł od miasteczka do miasteczka i od wsi do wsi, nauczał i głosił Dobrą Nowinę”  (Łukasz 8:1)

Dokładnie tak jak czynią to ŚJ czyli „po domach”.

W innym miejscu w Dz 8:3 wyrażono podobną myśl, gdzie również uzyto gr. (kata) w połączeniu z (oikous) czytamy, że:

„Tymczasem Saul zaczął się pastwić nad zborem. Wdzierał się do jednego domu po drugim, wywlekał zarówno mężczyzn, jak i kobiety i przekazywał ich do więzienia.” (Dzieje 8:3)

 

                                                     

 

                                                     

 

                                                    

 

                                                    

 

                                                     

 

jak można zauważyć, wyrażenie (kat oikous) przetłumaczono z greckiego na j. angielski różnie:

 

Grecko-Polski NT (katolicki) – „po domach”

Kingdom Interlinaer (ŚJ) –  „do domów” (parafr. „jeden dom po drugim”)

Diaglott (B. Wilson, na mss. Vatican nr. 1209) – „do domów”

Stefanus. Tekstus Receptus   1580 –  „do każdego domu” (parafraza, „domu po domu”)

Westcott and Hort – „po domach”

 

I po co to wszystko? A no po to żeby wykazać, iż naprawdę to bez różnicy, jak to nazwiemy w naszym języku, czy „po”, czy „od do”, czy „po każdym”, czy „według” , „w” itd. ,ale i tak trzeba iść do domów. I taki jest tego sens.

 

  1. Miejsca występowania gr. (kat oion/ous)  w Pismach Greckich.      

 

  1. gr. (kat oikon) = „według domu”  l.pojedyncza:

 

Dzieje 2:46

Dziej 4 5:42

Rzymian 16:5

1 Koryntian 16:19

Kolosan 4:15

Filemona 1:2

 

  1. (kat oikous)  = „według domów” l. mnoga;

 

Dzieje 20:28

                         

  1. Czy apostoł Paweł miał na myśli tylko odwiedzanie swych współbraci w wierze, gdy nauczał po domach?

 

*** w08 15.12 ss. 16-19 ak. 2-9 Zdecydowani składać dokładne świadectwo ***

Składał dokładne świadectwo!

3 Niewątpliwie fascynujące byłoby szczegółowe przeanalizowanie wszystkich późniejszych dokonań Pawła, teraz jednak skoncentrujemy się na jego przemówieniu zanotowanym w 20 rozdziale Dziejów Apostolskich. Paweł wygłosił je około 56 roku n.e., pod koniec swej trzeciej podróży misjonarskiej. Kiedy zszedł na ląd w Milecie, porcie nad Morzem Egejskim, posłał po starszych ze zboru w Efezie. Miasto to znajdowało się w odległości jakichś 50 kilometrów, ale prowadząca do niego kręta droga była dłuższa. Można sobie wyobrazić podekscytowanie efeskich starszych wywołane zaproszeniem od Pawła (por. Prz. 10:28). Jednak podróż do Miletu wymagała od nich pewnych przygotowań. Niektórzy być może musieli poprosić pracodawców o wolne dni albo zamknąć swoje sklepy lub warsztaty. Obecnie czyni tak wielu chrześcijan, aby nie opuścić ani jednej sesji dorocznego zgromadzenia okręgowego.

4 Co twoim zdaniem Paweł robił w Milecie przez te trzy lub cztery dni czekania na starszych? A czym ty byś się zajął? (Por. Dzieje 17:16, 17). Pewien wgląd w tę sprawę daje nam wypowiedź Pawła skierowana do starszych z Efezu. Opisał on, czym się zajmował w minionych latach, między innymi podczas swego wcześniejszego pobytu w Efezie (odczytaj Dzieje 20:18-21). Z pełnym przekonaniem oświadczył: „Dobrze wiecie, że od pierwszego dnia, gdy przyszedłem do okręgu Azji, (…) składałem dokładne świadectwo”. Był więc zdecydowany wywiązywać się z zadania, które zlecił mu Jezus. Jak to robił w Efezie? Na przykład dawał świadectwo Żydom. W tym celu chodził tam, gdzie mógł spotkać wielu z nich. Według relacji Łukasza Paweł w trakcie pobytu w Efezie w latach 52-55 n.e. ‛wygłaszał przemówienia i przekonywał’ w synagodze. Gdy Żydzi „popadali w zatwardziałość i nie wierzyli”, Paweł zajął się innymi osobami — zaczął chodzić gdzie indziej, ale nadal głosił. W tym dużym mieście dał więc świadectwo Żydom oraz Grekom (Dzieje 19:1, 8, 9).

5 Część z tych, którzy stali się chrześcijanami, z czasem nabyła kwalifikacji do usługiwania w roli starszych. To właśnie do nich Paweł przemawiał w Milecie. Przypomniał im stosowaną przez siebie metodę: „Nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu”. Obecnie niektórzy twierdzą, że Paweł nawiązał w tej wypowiedzi jedynie do składania wierzącym wizyt pasterskich. Ale nie może o to chodzić. Zwrot ‛nauczać publicznie i od domu do domu’ odnosił się głównie do działalności ewangelizacyjnej wśród niewierzących. Wyraźnie na to wskazują jego następne słowa. Paweł powiedział, że świadczył ‛zarówno Żydom, jak i Grekom o skrusze wobec Boga i wierze w naszego Pana, Jezusa’. Nie ulega zatem wątpliwości, że dawał świadectwo niewierzącym, którzy dopiero musieli okazać skruchę i uwierzyć w Jezusa (Dzieje 20:20, 21).

6 Pewien uczony w obszernym opracowaniu na temat Chrześcijańskich Pism Greckich tak skomentował słowa z Dziejów Apostolskich 20:20: „Paweł spędził w Efezie trzy lata. Odwiedził każdy dom lub przynajmniej głosił wszystkim ludziom (werset 26). Stanowi to biblijną podstawę do prowadzenia ewangelizacji od domu do domu, jak również w miejscach publicznych”. Bez względu na to, czy Paweł faktycznie odwiedził każdy dom, czy też nie, nie chciał, by efescy starsi zapomnieli o tym, jak składał świadectwo i jakie to dało wyniki. Łukasz zanotował: „Wszyscy mieszkający w okręgu Azji, zarówno Żydzi, jak i Grecy, usłyszeli słowo Pańskie” (Dzieje 19:10). Ale jak mogli je usłyszeć „wszyscy” mieszkańcy tego regionu i na co może to wskazywać w odniesieniu do naszej działalności kaznodziejskiej?

7 Dzięki temu, że Paweł głosił w miejscach publicznych i od domu do domu, jego orędzie słyszało sporo osób. Niektóre z nich mogły opuścić Efez, żeby gdzie indziej robić interesy, przenieść się bliżej krewnych albo po prostu odizolować się od zgiełku miejskiego życia. Z takich samych powodów również dzisiaj wielu zmienia miejsce pobytu; może i ty do nich należysz. W tamtym okresie z przyczyn społecznych lub ekonomicznych Efez odwiedzali też ludzie z innych regionów. Być może osobiście słyszeli wtedy orędzie głoszone przez Pawła. Co robili po powrocie w rodzinne strony? Ci, którzy przyjęli prawdę, składali o niej świadectwo. Inni nawet jeśli nie uwierzyli w dobrą nowinę, zapewne opowiadali o tym, z czym się zetknęli w Efezie. W rezultacie prawdę słyszeli ich krewni, sąsiedzi lub klienci, a niektórzy mogli ją przyjąć (por. Marka 5:14). Co to wszystko mówi o rezultatach, jakie może przynieść składanie dokładnego świadectwa?

 

  1. Słowniki uzasadniające tłumaczenie gr. (kat oikon) jako: „od dom domu”.

 

Dalsze dowody przemawiające za dystrybutywną formą (kat oikon) = „od domu do domu”:

 

Balz-Schneider, Exegetical Dictionary of the New Testament (EDNT)

„dystrybutywnie Dz 2:46; 5:42, kat oikon ‚od domu do domu’ w [prywatnych] domach, ; 15:21, etc. kata polin ‚miasto po mieście’/ [każdym] mieście'” 

Moulton Milligan, Vocabulary of the Greek New Testament

„kat oikon – „od domu do domu” Dz 5:42″

Bauer-Danker, Greek-English Lexicon of the NT

„kata tous oikous ‚wdzierając siędom po domu’ Dz 8:3. kat oikous ‚od domu do domu’ 20:20.”

Gingrich, Greek New Testament Lexicon

” kat oikon – w rożnych prywatnych domach. Dz 2:46; 5:42″

Randolph O. Yeager napisał w komentarzu do wersetu z Dziejów Apostolskich 20:20, że Paweł nauczał:

„zarówno na zgromadzeniach publicznych [de·mo·si′a], jak i od domu do domu (przyimek [ka·ta′] w funkcji dystrybutywnej oraz rzeczownik w bierniku). Apostoł spędził w Efezie trzy lata. Odwiedził tam każdy dom, a przynajmniej głosił wszystkim mieszkańcom miasta (werset 26). Oto biblijna podstawa gorliwego głoszenia od domu do domu oraz na zgromadzeniach publicznych”.

Bibliści, tacy jak Heinz Schürmann, potwierdzają słuszność tłumaczenia tych wyrażeń z zachowaniem funkcji dystrybutywnej. Horst Balz i Gerhard Schneider, wydawcy słownika egzegetycznego do Nowego Testamentu, podają, że można je oddać sformułowaniem „dom po domu”. Szereg angielskich dzieł encyklopedycznych objaśnia ten werset podobnie.

W A Greek Grammar for Schools and Colleges, by Hadley and Allen pisze na str. 256, pod hasłem [kata]:

“z biernikiem . . . w rozdzielczych wyrażeniach: [kat a dyo] dwójkami, dwa przez dwa, [kat hemeran] dzień po dniu.”

W A Manual Grammar of the Greek New Testament, autorstwa Dana and Mantey, D.D., na str. 107 poniżej nagłówka (kata) można przeczytać:

(3) Z biernikiem: Dalej, w, według (Łuk 10:4)…”Nikogo nie pozdrawiajcie w drodze” .Również w rozdzielczym sensie: Dz 2:46 [kat oikon], „od domu do domu”: (Łk 2:41) [kat etos], „od roku do roku”; 1 Okrzyk zdziwienia. (1Kor 14:27), [kat a dyo], „według dwóch”, „dwójkami”. Zobacz również (Łk 8:1; 13:32).”

Handbook to the Grammar of the Greek Testament, by Samuel G. Green, D.D. (Revision of 1912 edition), na str, 248, 249), poniżej [kata], widnieje:

 “ß. Z Biernikiem. . . . 4.. Miejsca lub czasu, dystrybutywnie, od jednego do drugiego. Marek 13.8: [seismo kat a topous], trzęsienia ziemi w rozmaitych miejscach. (Łuk 8.1): [diodeue kat a polin], on podróżował od miasta do miasta. Dalej [kat etos] rok za rokiem, (Łk 2.41); [kat oikon], w różnych domach, (Dzieje 2:46), (42); [kat a patelnia sabbaton], każdy sabat,Dz 25.21, i tak dalej.”

A Greek-English Lexicon of the New Testament przetłumaczony,zrewidowany, przez Joseph Henryk Thayer, D.D.; na stronie 327, pod nagłówkiem [kata], mówi:

“II. Z biernikiem . . . 3. to oznacza odniesienie, relację, proporcję, różnych rodzajów: a. Dystrybutywnie, wskazując następstwo rzeczy podążających jedna za drugą, a. w znaczeniu miejsca [kat a polin], w każdym mieście, miasto przez miasto, z miasta do miasta, Łk 8:1, 4; Dz 15:21; 20:23; Tytus 1:5,”.

Biblista Hans Bruns zgadza się z takim przekładem tych słów i wyjaśnia dlaczego w swoim przekładzie wersetu z Dz 5:42 użył sformułowania „od domu do domu”, zamiast „pod domu(ach)”:

 „Z tekstu oryginalnego zdaje się wynikać, iż chodzono od domu do domu”. Istotnie, występujące tam wyrażenie kat’ oi’kon ma charakter nie przysłówkowy („w domu”), lecz dystrybutywny i dosłownie znaczy „według domu”. (W Dziejach Apostolskich 20:20 użyto liczby mnogiej: kat’ oi’kous, czyli „według domów”).

 

  1.  Przekłady Biblii, które podobnie jak PNŚ oddają [kat oikous] z Dz 20:28 na: „od domu do domu”.

 

angielskie „from house to house” = „od domu do domu”
King James Version, American Standard Version
English Revised Version
Revised Standard Version of 1952
Holy Bible from the Peshitta, by George M. Lamsa,
The New Testament in an Improved Version based on Archbishop Newcomb’s new translation
The New Testament, by Charles Williams, the Holy Bible, by Monsignor Ronald A. Knox,
The New Testament, by F. A. Spencer, edited by Callan-McHugh
The Spanish Moderna Version. Also the Englishmen’s Greek New Testament with an interlinear literal translation
The Emphatic Diaglott który pod wyrażeniem (kat oikous) w Dz 20:20 podaje dosł. odniesienie – “od domu do domu,”
A New Translation of the Bible, by James Moffatt
The Catholic Confraternity Translation of the New Testament
The New Testament in the Westminster Version, by Cuthbert Latty, Jesuit,
The Riverside New Testament, by William G. Ballantine.

A już chyba przysłowiowy gwoźdź trumienny przybijają przekłady Biblii, które przetłumaczyły gr. (kat oikon) tym razem z Dz 5:42 dosł. = „według domu” , jako „od domu domu” podobnie jak ŚJ w PNŚ

American Standard Bible (katolicki) from house to house = od domu do domu
J.P. Green’s Literal Translation – and house to house.
The Holy Bible, New International Version – and from house to house
Holy Bible, English Standard Version – from house to house
The Douay-Rheims Bible (katolicki) – from house to house
The NAS Strong’s Version – from house to hous
GOD’S WORD – from house to house
Wesley’s New Testament (1755) – from house to house.
The Geneva Bible (1587) – from house to house
The New American Standard Bible – from house to house
International Standard Version – from house to house
La Biblia de las Americas – de casa en casa
Jonathan Mitchell – from house to house
New World Translation of the Holy Scriptures – from house to house

Zatem zarzuty wobec ŚJ jakoby zmienili oni w swoim przekładzie greckie „według domu (ów)” w Dz 5:42 i 20:20 na „od domu do domu”, są łagodnie mówiąc, co najmniej niepoważne.